czwartek, 28 marca 2013

JONGKEY DLA MILENY KOKOCIŃSKIEJ
              Poszedł do swojego pokoju i zaczął myśleć nad tym dlaczego nie pozwolił Jonghyun'owi wytłumaczyć...Myślał nad tym dlaczego zachował się tak głupio.Bał się,że jego przyjacielowi może się pogorszyć zamiast polepszyć.Przez jego głowę przechodziło sto różnych pytań..
             Zasnął,ale jego sen nie był dość spokojny,bo śniły mu się jakieś koszmary.W pewnym momencie zakrzyczał tak głośno,że cała trójka przybiegła do jego pokoju.
-Key co się dzieje?!-spytał Onew
-Nie wiem,miałem zły sen.-odpowiedział 
-O czym był ten sen.?-spytał Minho
-Nie wiem..Nie pamiętam..
           Chłopaki zaczęli martwić się o przyjaciela.Leader myślał,że to może przez wydarzenia z ostatnich dni.Pierwsze do szpitala trafił ojciec Kibum'a, a teraz jego ukochany.
-Potrzebujesz czegoś.?
-Wody..
-Zaraz Ci przyniosę,a wy chłopaki wracajcie do pokoju.-powiedział Jinki
-Nie.!-zareagował Key
-O co chodzi.?-spytał Taemin
-Proszę nie zostawiaj mnie samego,boję się.
           Diva nie chciał zostać sam w pokoju,ponieważ bał się,że znowu coś mu się przyśni.
-Ja zostanę,a niech któryś z was przyniesie mu trochę wody..
          Onew usiadł na łóżku obok Key,a pozostali opuścili pokój.Almigthy położył głowę na kolanach starszego.
-Boję się...-powiedział
-Czego.?-spytał starszy
        Leader naprawdę był ciekawy czego boi się raper.Jeszcze nigdy nie widział go w takim stanie.
-Boję się,że po tym co się stało Jonghyun już mi nie wybaczy.To wszystko stało się przeze mnie.-odpowiedział
-Dlaczego mówisz coś takiego.? Nie możesz obwiniać się o coś co nie było Twoją winą.Nie możesz myśleć w ten sposób,jeżeli Jonghyun Cię kocha to będzie w stanie Ci wybaczyć.
         Jinki chciał wybić Ummie te głupoty z głowy.Nie mógł pozwolić na to,żeby jego przyjaciel obwiniał się o coś czemu winien nie jest.Zrobiło mu się żal Kim'a.
        Do pokoju wszedł Taemin ze szklanką wody w ręku.Podał ją Divie i wrócił do siebie.
Key wypił wodę i zasnął na kolanach lidera..
        Następnego dnia,gdy się obudził Onew spał obok niego.
-Jeżeli już wstałeś to przebierz się i zejdź do kuchni,bo zaraz będzie śniadanie.-powiedział Onew
-Okey..
Leader opuścił pokój młodszego.
       Chwilę później Key pojawił się w jadalni..Nie miał ochoty jeść.Chciał w końcu pojechać do szpitala do Jonghyun'a,żeby sprawdzić jak on się czuje..Całą noc obawiał się,że starszy mu nie wybaczy.
Zamiast jeść wpatrywał się smutno w miskę z ryżem.
-Czemu nie jesz.?-spytał maknae
W odpowiedzi wzruszył tylko ramionami.
-Zjedz chociaż trochę.-poprosił najstarszy
-Nie chcę.-odpowiedział grzebiąc pałeczkami w posiłku
-Musisz coś zjeść..Jeżeli chcesz być zdrowy musisz zacząć jeść.-odezwał się Minho
        Kibum zjadł chociaż trochę tak jak poprosili przyjaciele..Nie mógł się doczekać kiedy pojedzie do szpitala.Chciał zobaczyć Jonghyun'a,a jednocześnie obawiał się konwersacji z nim.Tak jak myślał zaraz po śniadaniu udali się do szpitala.
-Obudził się.?-spytał Key lekarza
-Tak,możecie go odwiedzić.-odpowiedział
-Dziękujemy.-ukłonili się i poszli do sali przyjaciela
     Key już miał naciskać na klamkę kiedy do jego oczu napłynęły łzy..W tej chwili zobaczył też,że pozostali siedzą na krzesłach.Kiedy stał i się na nich patrzył Choi pokazał gestem rąk,żeby wchodził..Wszedł bez pukania.
    Kiedy zobaczył Jonghyun'a zamarł przy drzwiach,a z jego oczu poleciały łzy.Nie wiedział jak ma się zachować.
Po pięciu minutach patrzenia na rannego podbiegł do jego łóżka i powiedział:
-Przepraszam.! To wszystko moja wina.! To przeze mnie teraz tu leżysz.!
-Key..-zaczął starszy,a z jego oczu popłynęły łzy-To nie jest Twoja wina.To ja nie skupiłem się na drodze tylko na swoich myślach,to ja nie zauważyłem samochodu.Nie masz prawa się o to obwiniać.
        Almighty złapał hyung'a za rękę i zaczął coraz bardziej płakać.
-Proszę wybacz mi..Kocham Cię i po tym co się stało zrozumiałem ile naprawdę dla mnie znaczysz.-powiedział ściskając dłoń jJong'a
-Key ja też Cię kocham..Nie wiesz ile mógłbym dla Ciebie zrobić.Kocham Cię całym sobą i nie chcę Cię stracić.Nie popełnię już żadnego błędu,obiecuję.
     Ich usta złączyły się w namiętnym pocałunku...
CDN

Tym razem rozdział pisałam bez pomocy mojej starszej siostry,ale obiecuję,że kiedyś jeszcze coś razem stworzymy..Planujemy napisać jakąś parodię,ale jak na razie się za to nie zabieramy..
Mam nadzieję,że się spodoba..Dużo komentujcie.Polecajcie mojego bloga i w ogóle. :D
~Keyowa

3 komentarze: