poniedziałek, 3 czerwca 2013

PAMIĘTNIK rozdział 11


Nastolatek właśnie siedział na swoim łóżku kiedy do pokoju wrócił Soohyun.
Młodszy zmierzył go wzrokiem i przykrył głowę poduszką.Nie wiedział jak ma się zachowywać w jego towarzystwie.Kochał go.I co z tego jak Shin nie zwracał w ogóle na niego uwagi.? No chyba,że chodziło o dręczenie go.
Źle się czuł z tym,że Soohyun traktuje jego i jego przyjaciół jako zabawki,ale nic nie mógł na to poradzić.Ilekroć próbował z nim porozmawiać na ten temat dochodziło między nimi do kłótni.
Chłopak podniósł się z łóżka i już zamierzał wyjść do Kevina,ale usłyszał wołanie współlokatora:
-Zaczekaj.
-Po co.?-zapytał od niechcenia 
-Muszę z Tobą o czymś porozmawiać.-odpowiedział
-O czym.?-zapytał i wrócił na swoje łóżko
Przez chwilę milczał,ale zaraz się odezwał:
-Wiesz dobrze,że nie lubię mówić o swoich uczuciach,prawda.?
Dongho dobrze o tym wiedział.Może i nie był zbyt blisko z Soohyun'em,ale wiedział o nim dość dużo jako współlokator. Może nawet za dużo.
-W..iem i co z tego.?
Gestem ręki pokazał,żeby młodszy do niego podszedł i sam też wstał z łóżka.
Stali i patrzyli sobie prosto w oczy. Młodszy nie mógł dłużej tak stać,więc spuścił głowę tak,że teraz patrzył w podłogę.
Soohyun chwycił brodę młodszego i sprawił by ten znów patrzył mu w oczy. Zaczął się do niego przybliżać.Był coraz bliżej,bliżej,bliżej,a małemu serce biło coraz szybciej. Nie mógł powstrzymać tego uczucia. Jego organ bił tak mocno jakby chciał się z niego wyrwać.
-C..co Ty robisz.?-zapytał młodszy
-Ciii..-po tym upomnieniu złączył ich usta w pocałunku
Chłopak sam nie wiedział co robi,ale nie mógł dłużej czekać. Kochał go i wiedział,że Dongho czuje do niego to samo. Może mu tego nie powiedział,ale w końcu słyszał wszystko.Nie mogło mu się to przesłyszeć albo przyśnić,prawda.?
-Co Ty.?-zapytał Dongho kiedy już się od siebie odsunęli
-Lubię Cię,Dongho i wiem,że Ty czujesz do mnie to samo.-uśmiechnął się lekko-Wiem,że mój charakter jest...-nie dokończył,bo młodszy przerwał mu kolejnym pocałunkiem

*

Obydwoje siedzieli i rozmawiali nad sytuacją,która zaszła pomiędzy Kevinem a Soohyun'em. Bardziej interesowało ich to,że Kiseop chciał pogadać z nim sam na sam.
   Pół godziny później już o tym nie rozmawiali.Kompletnie się uciszyli po tym jak AJ palnął takie głupstwo.
-Hoon..?-zaczął
-Co.? Znowu chcesz mi powiedzieć,że Kiseop zdradza Kevina z Soohyun'em.?-wypalił
-Nie.
-To o co chodzi.?
-Od jakiegoś czasu ciągle ze mną przesiadujesz i zwierzasz mi się tak samo jak ja Tobie. Przy Tobie czuję się jakoś tak inaczej.-powiedział-Chyba się w Tobie zakochałem.-dokończył
Hoon zbliżył się do przyjaciela i połączył ich usta w pocałunku....Kiedy do pokoju wpadł Eli od razu się od siebie odsunęli.
-No okey,okey..Nie musicie udawać i tak wszystko słyszałem i widziałem.-zaczął się głośno śmiać
Chłopak skierował się w stronę łazienki. Stanął nad umywalką i nie wiedzieć czemu zaczął się złościć na to,że zobaczył Hoon'a całującego się z AJ'em.
Może był zazdrosny o Hoon'a. W końcu przyjaźnią się ze sobą kilka lat. Może i teraz Dongho był jego najlepszym przyjacielem,ale Hoon też był dla niego ważny,bo znali się jeszcze zanim trafili do domu dziecka.
Wyszedł z łazienki i skierował się w stronę swojego łóżka.

*

Dlaczego miłość tak boli.? 
Tak trudno jest zapomnieć o kimś kto sprawił,że nawet najgorszy dzień wydawał się nie być taki zły. O kimś kto umiał za pomocą słów sprawić,że się uśmiechał.
      Nie wiedział co ma ze sobą zrobić.Siedział na ławce w parku i jak głupi zalewał się łzami.Nie powinien był ufać starszemu. 
To był jego pierwszy związek z chłopakiem i było mu dobrze z Kiseop'em,ale po tym co się stało nie chciał znów się zakochiwać.
Zastanawiał się jak on teraz będzie mieszkał z nim w jednym pokoju.
Postanowił nie marnować łez na takiego idiotę jak Lee i wrócić spokojnie do domu dziecka chociaż nie cieszyło go siedzenie tam.
       Wrócił do ośrodka i od razu skierował się do gabinetu pani dyrektor.
-Proszę.!-zawołała kiedy zapukał kilka razy w drzwi
-Dzień dobry.-ukłonił się i podszedł bliżej biurka
-Siadaj.O co chodzi.? Stało się coś.?
-Chcę się przenieść do jakiegoś wolnego pokoju.-oznajmił bez wahania się
-Dlaczego.? Myślałam,że dobrze się dogadujecie z Kiseop'em.
-Tak było,ale już tak nie jest i nie będzie.
-Pokłóciliście się.?-dopytywała
-Ma pani ten pokój czy nie.?-nalegał
-Tak mam,ale...-nie dokończyła,bo przerwał jej w połowie zdania
-Mogę zaraz do pani przyjść po klucze.?
-Tak..-odpowiedziała zaskoczona kobieta
-Więc do zobaczenia.-ukłonił się i poszedł do pokoju się spakować
Wchodząc do pomieszczenia zauważył,że nie ma tam Lee. Porozglądał się chwilę po łazience,ale go nie było. Z jednej strony to dobrze,bo nie chciał go widzieć.
Bez chwili zastanowienia wziął swoją walizkę i zaczął pakować do niej wszystkie swoje rzeczy..
Po chwili usłyszał trzaskanie drzwiami,odwrócił się i zobaczył JEGO.
Zignorował go i powrócił do pakowania.
-Co Ty robisz.?-usłyszał za sobą głos starszego
-Nie widzisz.? Pakuje swoje rzeczy.-odpowiedział
Podniósł się z podłogi i chwycił do rąk walizkę.
-Porozmawiajmy.-poprosił
-Nie mamy już o czym rozmawiać.! Dowiedziałem się wszystkiego czego powinienem,prawda.? Czy coś jeszcze masz mi do powiedzenia czego nie powiedziałeś mi wcześniej.?
-Nic już nie ukrywam,ale Kevin...
-Tak więc nie mieszaj się już do mojego życia,okey.?-zapytał i nie oczekując na odpowiedź wyszedł z pokoju trzaskając drzwiami

*

Lee nie wiedział jak ma przekonać młodszego do rozmowy.
Może było trochę prawdy w tym,że nie chciał,żeby Woo odkrył prawdę,ale poczuł do niego coś więcej. Teraz kiedy nastolatek już wie wszystko się posypało.
Siedemnastolatek nie miał już pojęcia co ma ze sobą zrobić. 
Z jego oczu zaczęły wylewać się łzy.
Siedział teraz na podłodze i myślał nad całym swoim życiem. Przed jego oczami pojawiały się sceny z przed kilku lat. Jego ojciec,który tak go traktował,jego matka,która go zostawiła.
Ta kobieta..mama Kevina.. Nie mógł tego zapomnieć.Do tej pory nie wybaczył sam sobie,że mógł zrobić coś tak okrutnego. 
Na półce z książkami dostrzegł pamiętnik Kevina. Wiedział,że nie powinien go czytać,ale podejrzewał,że może znaleźć tam coś na swój temat.
Otworzył na ostatnim wpisie i zaczął czytać.....


3 komentarze:

  1. Wreszcie się powoli wszystko wyjaśnia u innych par no ale w naszej głównej barze ciągle jest kłutniaaa *.*
    Tak nie może być Kevin wybacz muuu !
    ~Ami-chan

    OdpowiedzUsuń
  2. Zacznę od tego, że nieświadomie zmusiłaś mnie do założenia konta google, bo nie miałaś funkcji anonimowy, a mnie dręczyło to że nie mogę zostawić żadnego komentarza u ciebie... i właśnie dziś jak już się do tego zmusiłam to wchodzę na twojego bloga i co widzę?? No właśnie... ale to nic, w sumie pewnie mi się do czegoś jeszcze przyda to konto :)
    A co do opowiadania to WIELBIĘ cię za to, że jest to o U-Kiss!!! :)
    Historia mi się spodobała, choć nie przepadam za jakąkolwiek formom pamiętników, ale u cb wpisy Kevina są takim miłym dodatkiem i nie są też długie, tak więc jak dla mnie ok :D
    Co do chłopaków...
    Martwię się o Eli'a, przykro mi z powodu Kevin'a i Kiseop'a za to cieszę się z relacji reszty :)
    Miłość mojego kochanego Dongho została odwzajemniona! :D
    Na razie to chyba tyle. Może następny mój komentarz będzie bardziej składny :D
    Pozdrawiam
    Red

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetne ^^ Widzę też, że w końcu nie tylko ja komentuję xDD Nie mogę się doczekać, aż wszystko się wyjaśni :) Życzę weny ;* i obyśmy długo nie czekali :P

    OdpowiedzUsuń