piątek, 22 marca 2013

JONGKEY DLA MILENY KOKOCIŃSKIEJ
-Wiesz,że zawsze jestem przy Tobie  i możesz na mnie liczyć..
-I za to Cię kocham.-odpowiedział
Pocałowali się.
Po chwili wróciła mama Kibum'a z napojami.
Wieczorem tata Divy się obudził i piosenkarz nie opuszczał jego pokoju.
-Wracajcie już do domu.-powiedziała rodzicielka Key
-Zostaniemy.-odpowiedział
-Wracajcie..Jest już późno i pozostali na pewno się o was martwią.-kazała
-Ale..
-Key posłuchaj mamy.-odezwał się tata chłopaka-Jonghyun zabierz go.
-Dobrze.-odpowiedział Dino-Key chodź tak samo jak Twojemu tacie Tobie też przyda się odpoczynek.
Kibum westchnął.
-Okey,okey..
Oboje pożegnali się z rodzicami Divy i opuścili szpital.Przez całą drogę powrotną milczeli.
W dormie byli po dwudziestu minutach.
-Key.!!-krzyknął Taemin kiedy usłyszał otwierające się drzwi
-Cześć chłopaki.-przywitał się Jonghyun
Para od razu udała się do salonu,gdzie przebywała reszta zespołu.
-Co z Twoim tatą.?-spytał Minho
-Na szczęście to nic poważnego..Przepraszam,że nie powiedzieliśmy wam wcześniej gdzie idziemy.-odpowiedział
-Nic się nie stało..To normalne,że nic nie powiedziałeś.Chciałeś dotrzeć tam jak najszybciej i my to rozumiemy.-odezwał się Jinki
-A tak w ogóle to musicie być głodni.-stwierdził Tae
-Nie,jedliśmy w szpitalu.
Key leżał w swoim łóżku i czekał aż Jonghyun skończy się kąpać.W końcu Dino przyszedł do pokoju i od razu poszedł na swoje łóżko.
-Jonghyun..?-zaczął Key
-Tak.?-spytał
-Mógłbyś mnie przytulić.?
-Głupie pytanie..Oczywiście,że tak.-odpowiedział i spełnił prośbę swojego chłopaka
Kibum siedział na łóżku w objęciach partnera.Po chwili zasnął.
-Key.?-spytał szeptem jJong
Młodszy nie odpowiedział,więc Jonghyun delikatnie ułożył go na poduszce,przykrył kołdrą i położył się obok niego..
Obaj mieli ciężki dzień,więc zasłużyli na odrobinę snu.
Następnego dnia pierwszy obudził się Dino..Key spał wtulony w jego ciało,więc nie chciał się zbytnio ruszać,żeby go nie obudzić...
Przejeżdżał opuszkami palców po jego ręce.
Pół godziny później Umma się obudziła.
-Cześć kochanie.-przywitał się
-Cześć.-odpowiedział starszy-Chcesz jechać dzisiaj do taty.?-spytał
-Nie wiem..Skontaktuję się z mamą co z nim i wtedy ostatecznie podejmę decyzję.
-Wiesz,że za niedługo mamy koncert,prawda.?
-Wiem.-odpowiedział nie do końca pewny o co mu chodzi
-Nie powinieneś teraz się przemęczać.Wiem,że martwisz się o tatę,ale musisz myśleć też o sobie.
-Przepraszam..-powiedział
-Nie przepraszaj,bo ja na Twoim miejscu pewnie postąpiłbym tak samo,ale martwię się o Ciebie.-odpowiedział Dino
-Cieszę się,że mam Cię przy sobie.-powiedział i ich usta złączyły się w namiętnym pocałunku
Dwadzieścia minut później cały zespół jadł śniadanie.
-Jutro mamy próbę przed koncertem.-zawiadomił ich lider
Po posiłku wszyscy udali się do salonu.
Przez jakiś czas Key mocno nad czymś myślał.W końcu zapytał:
-Jonghyun pojedziesz ze mną do szpitala.?
-Zawsze.-odpowiedział
-Może pojedziemy wszyscy.?-zaproponował Jinki
-Naprawdę.?
-Jasne.
Cały zespół udał się do szpitala w odwiedziny.
-Dzień dobry.-przywitał się Taemin z mamą Key
-O widzę,że dzisiaj jesteście wszyscy.-powiedziała
-Tak..-uśmiechnął się Jonghyun
-Jak on się czuje.?-spytał Kibum
-Na razie śpi..Poczekajmy tutaj aż się obudzi.-odpowiedziała
-Dobrze.
Wszyscy usiedli w poczekalni i rozmawiali na temat ich nadchodzącego koncertu.
Kiedy tata Divy się obudził wszyscy poszli go odwiedzić...
CDN


4 komentarze:

  1. fajne :D Czekam na dalszą część

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam cię to Liebster Award :D
    http://secret-shinee-yaoi-story.blogspot.com/p/liebster-award.html
    I do The Versatile Blogger ;D
    http://secret-shinee-yaoi-story.blogspot.com/p/blog-page.html

    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Jakie to wszystko takie kochane <3 Jak się tak troszczą o siebie, kocham to! <3 Tylko nam tutaj nie uśmiercaj taty Key!

    OdpowiedzUsuń