Rozdział 11
Następnego dnia,gdy Jonghyun się obudził poczuł,że ktoś go obejmuje.Okazało się,że to Key. Był w lekkim szoku po tym co stało się wczoraj.
Nie chciał go obudzić,więc tylko mu się przyglądał..Podziwiał piękną twarz chłopaka.Myślał,że to wszystko co się wydarzyło było snem,ale to była rzeczywistość. Osoba, którą kochał leżała tuż obok niego. Ramię w ramię.
On i Key naprawdę się w sobie zakochali.
Nie chciał go obudzić,więc tylko mu się przyglądał..Podziwiał piękną twarz chłopaka.Myślał,że to wszystko co się wydarzyło było snem,ale to była rzeczywistość. Osoba, którą kochał leżała tuż obok niego. Ramię w ramię.
On i Key naprawdę się w sobie zakochali.
W końcu Kibum się obudził,ale jJong znów zasnął. Żeby go nie obudzić przykrył go kołdrą i po cichu udał się do łazienki.Wziął prysznic,zmienił ciuchy i postanowił pójść przygotować śniadanie dla siebie i chłopaka.
Podczas robienia ryżu z warzywami poczuł,że ktoś łapie go za biodra.Przestraszył się, przecież nie było nikogo w domu, ale po chwili uświadomił sobie,że to Dino.
-Yaaah.!! Przestraszyłeś mnie.-powiedział
-Przepraszam..
-Dobrze spałeś.?-spytał zatroskany Key.
-Tak.-odpowiedział z uśmiechem na ustach Kim.
Jonghyun obrócił Key w swoją stronę i złożył pocałunek na jego ustach.
Podczas robienia ryżu z warzywami poczuł,że ktoś łapie go za biodra.Przestraszył się, przecież nie było nikogo w domu, ale po chwili uświadomił sobie,że to Dino.
-Yaaah.!! Przestraszyłeś mnie.-powiedział
-Przepraszam..
-Dobrze spałeś.?-spytał zatroskany Key.
-Tak.-odpowiedział z uśmiechem na ustach Kim.
Jonghyun obrócił Key w swoją stronę i złożył pocałunek na jego ustach.
***
Taemin,Minho i Onew postanowili skorzystać z ferii i pojechali na kilka dni w góry. Wyjechali późnym popołudniem więc na miejsce dotarli dopiero pod wieczór. Niestety było już zbyt późno, dlatego przyjaciele nie mogli nigdzie pójść. Postanowili więc się rozpakować, zjeść kolację i położyć się spać, by móc wczas rano wstać i wyruszyć w góry.
Ze względu na to że Choi i Lee byli parą to spali w jednym łóżku, a Onew ułożył się tuż koło nich na sąsiednim łóżku.
Ze względu na to że Choi i Lee byli parą to spali w jednym łóżku, a Onew ułożył się tuż koło nich na sąsiednim łóżku.
Kiedy Tae się obudził zobaczył,że Minho nie ma w łóżku.Poszedł do kuchni,ale tam też go nie było.Postanowił sprawdzić w pokoju Onew,ale Jinki też nie wiedział gdzie podziewa się Choi. Szukał po całym domu, ale nigdzie go nie znalazł.
Gdy wchodził na taras ktoś go złapał i mocno do siebie przytulił.To Minho chciał zrobić niespodziankę swojemu chłopakowi.
-Yaah.! Gdzie byłeś?! Szukałem Cię.!-zareagował Tae
Choi chcąc uciszyć Lee zakrył jego usta swoimi..
Po chwili na taras przyszedł Lee Jinki, by przypomnieć chłopakom, że zaraz mają wychodzić.
Po chwili na taras przyszedł Lee Jinki, by przypomnieć chłopakom, że zaraz mają wychodzić.
Po śniadaniu wszyscy trzej tak jak wcześniej było ustalone poszli w góry. .Okolica jaką wybrali była bardzo ładna. Góra też nie była zbyt wysoka, dlatego dojście na sam szczyt nie przysporzyło im większych problemów. Po dotarciu na miejsce byli zdumieni widokiem jaki rozprzestrzeniał się z góry. Nie daleko nich widać było niewielki staw, który bardzo im się spodobał, więc wszyscy razem, bez żadnych problemów wybrali się w to miejsce.
***
Po śniadaniu chłopcy wrócili do pokoju Kibum'a. Leżąc na łóżku Jonghyun bawił się dłonią chłopaka. Myślał też nad kilkoma ważnymi dla niego rzeczami.
-Wiesz tak sobie myślę i dochodzę do wniosku, że to Ty odmieniłeś całe moje życie.-odezwał się Dino
-Ja? Ale w jakim sensie.?- zdziwionym głosem zapytał Key.
-Kiedy jeszcze Cię nie znałem wszystko było dla mnie trudne,nikt nie zwracał na mnie uwagi, byłem jak powietrze. Wielu rzeczy się bałem, nie potrafiłem pokazać własnego JA. Ale teraz... Patrząc na Ciebie, na to jak silny jesteś, jaką posiadasz odwagę i niezależność, nauczyłem się inaczej spoglądać na siebie i na to jakim jestem.
-Oj,przestań już. Tak naprawdę do niczego nie byłem Ci potrzebny. To tylko i wyłącznie dzięki sobie zyskałeś siłę. Twój, nasz przyjaciel Taemin też w znacznym stopniu się do tego przyczynił, ale z pewnością nie ja.
- Tak... Taemin. On też wiele dla mnie zrobił. Oboje jesteście dla mnie ważni i dzięki wam jestem teraz kim jestem. Dziękuję. - powiedział Jonghyun.
Po tych słowach Key mocno przytulił swojego chłopaka. Był naprawdę szczęśliwy, że w tym momencie ma go przy sobie. Chciał by to co jest między nimi trwało jak najdłużej. Bardzo go kochał. Wiedział, że może polegać na Kim'ie i chciał by on też mógł polegać na nim w każdej sytuacji.
Niestety nieubłaganie zbliżał się dzień powrotu rodziców Key. Oboje byli tego świadomi, więc chcieli jak najlepiej wykorzystać pozostały czas. Postanowili więc wybrać się na wycieczkę po Seulu by pokazać Jonghyun'owi miejsca, o których wcześniej nie miał pojęcia.
-Oj,przestań już. Tak naprawdę do niczego nie byłem Ci potrzebny. To tylko i wyłącznie dzięki sobie zyskałeś siłę. Twój, nasz przyjaciel Taemin też w znacznym stopniu się do tego przyczynił, ale z pewnością nie ja.
- Tak... Taemin. On też wiele dla mnie zrobił. Oboje jesteście dla mnie ważni i dzięki wam jestem teraz kim jestem. Dziękuję. - powiedział Jonghyun.
Po tych słowach Key mocno przytulił swojego chłopaka. Był naprawdę szczęśliwy, że w tym momencie ma go przy sobie. Chciał by to co jest między nimi trwało jak najdłużej. Bardzo go kochał. Wiedział, że może polegać na Kim'ie i chciał by on też mógł polegać na nim w każdej sytuacji.
Niestety nieubłaganie zbliżał się dzień powrotu rodziców Key. Oboje byli tego świadomi, więc chcieli jak najlepiej wykorzystać pozostały czas. Postanowili więc wybrać się na wycieczkę po Seulu by pokazać Jonghyun'owi miejsca, o których wcześniej nie miał pojęcia.
***
Taemin, Minho i Onew byli już nad stawem. Ta wycieczka trochę ich zmęczyła więc postanowili odpocząć. Onew zgłodniał. Postanowili coś zjeść. Nagle Jinki przypomniał sobie o przyjaciołach, którzy zostali w domu.
-Ciekawe co oni tam robią?- zapytał Lee.
- A co mogą robić. Jak dwaj przyjaciele.... rozmawiają, wygłupiają się i co więcej.- powiedział Minho.
- Właśnie. - potwierdził Taemin. - Ale szkoda, że z nami nie pojechali.
- Szkoda, ale Key musiał pilnować domu, bo jego rodzice wyjechali, a Jonghyun nie chciał by Kim został sam, po za tym jego mama nie była zbyt przyjacielsko nastawiona do tego pomysłu.- powiedział lekko zawiedziony Choi.
- No tak to prawda. Myślicie że między nimi coś może być?- spytał zaciekawiony Lee.
- Eeee... nieee. To raczej nie możliwe. Przecież oni się na początku tak nie lubili. Nie sadzę, żeby oni mogli ze sobą być.- odparła pozostała dwójka..
-Chyba macie racje.
Po kilkudziesięciu minutach odpoczynku i podziwiania pięknych krajobrazów cała trójka zabrała się w podróż powrotną do domu. Do Seulu mieli wracać ze kilka dni więc w drodze powrotnej obmyślali jak najlepiej wykorzystać pozostały czas. Każdy z osobna miał mnóstwo pomysłów. Było przecież tak wiele do zwiedzania, Nie chcieli niczego opuścić, ale przy okazji chcieli się dobrze bawić.
Wszystkie pomysły dopracowali tak by przy okazji nauki mogli się wyszaleć. Byli dumni z siebie, że potrafią sobie tak radzić .

Haha ; D . Nie między nimi wgl nic nie ma :D
OdpowiedzUsuńNic , a nic . Tylko się całują i leżą razem w łóżku no bo przecież to jest NIC :D
Fajny rozdział : >
Podobał mi się < 3
Thank You :*
UsuńKocham ^^. Czekam na kolejne ;3 Życzę weny ;D
OdpowiedzUsuńDzięki :D
UsuńFajny rozdział ale mam jedną uwagę. Tą samą co Ami-chan. Postaraj się wrzucić ostre sceny. Będę wniebowzięta :)
OdpowiedzUsuńWiesz nie za bardzo lubię pisać takie sceny,ale postaram się.
Usuń