JONGKEY DLA ROX CHOI
SHINee właśnie skończyli audycję w radiu..Po powrocie do dormu Key i Jonghyun udali się do swojego pokoju.
Taemin i reszta zespołu wyłożyli się na kanapie w salonie...
-Jak myślicie,co oni tam będą robić.?-spytał Tae
-Hmmm...Wiesz jakbyś był głupi.-uśmiechnął się Minho
-A może jestem głupi.?-zażartował
-Strzał w dziesiątkę.-odezwał się lider
Następnego dnia Jonghyun chciał porozmawiać o czymś ze swoim chłopakiem,więc wykorzystał fakt,że zostali sami w domu.Nie wiedział jak ma mu to powiedzieć.Nie chciał go zranić,nie chciał stracić swojego najlepszego przyjaciela,ale nie mógł już dłużej tak postępować.
-Key...-zaczął
-Tak.?-spytał wyszukując ciuchów w szafie
-Usiądź obok mnie.
Chłopak zignorował prośbę i dalej wyciągał ubrania z szafy.
Jonghyun podszedł do niego,pociągnął za rękę i posadził obok siebie na łóżku.Divę zaskoczyło zachowanie chłopaka,ale po chwili uświadomił sobie,że musi on mieć jakiś ważny powód do rozmowy.
-Więc o co chodzi.?-spytał
-Ja....ja..
-Co Ty.?
-Ja spotykam się z kimś.-powiedział
Wiedział jaka może być reakcja jego przyjaciela,ale nie mógł dłużej dusić tego w sobie.Nie chciał go ranić.
-Co?! Kim ona jest?!
-Shin Se Kyung.-odpowiedział
Key nie wiedział co ma robić.Zabrał swoją kurtkę i wybiegł z domu.
Nie wiedział co ma ze sobą zrobić.Osoba,którą kocha ma dziewczynę.Jego życie straciło sens.Z jego oczu zaczęły wypływać łzy.
Przez pierwsze trzy godziny szwendał się bez sensu po mieście.Znalazł sobie pustą ławkę w parku,a dookoła nie było nikogo.Usiadł i pogrążył się w myślach.
"Jak on mógł mi to zrobić.? Kochałem go,a on tak po prostu zaczął spotykać się z jakąś aktoreczką.-myślał...Nie mógł dopuścić do siebie myśli,że stracił kogoś kogo naprawdę kochał,że stracił przyjaciela.Nie potrafił sobie odpowiedzieć na pytanie "Czy będę w stanie mu wybaczyć.?"
Jonghyun strasznie martwił się o Key..Odkąd wyszedł minęły cztery godziny.Próbował do niego dzwonić,ale chłopak nie odbierał.Nie wiedział gdzie on się podziewa i co zrobił.Bał się,że mógł zrobić sobie krzywdę.
Do domu wróciła pozostała trójka.Kiedy Onew zobaczył jak zachowuje się jJong zaczął podejrzewać,że coś jest nie tak.
-Gdzie Key.?-spytał
-Nie ma go.Powiedziałem mu o Se Kyung i chyba go to zabolało.Wybiegł z domu bez słowa.-odpowiedział
Lider wiedział,że coś takiego może się stać.
-Pozwoliłeś mu tak po prostu wyjść.?! Mógł zrobić sobie krzywdę.-wtrącił się Minho gdy usłyszał słowa kolegi
-Wiem i dlatego się martwię.Dzwoniłem do niego,ale nie odbierał.Nie wiem już co mam robić.-odpowiedział i usiadł na łóżku
Z jego oczu zaczęły spływać krople łez.Taemin usiadł obok niego i przytulił go do siebie.
Key bał się,że może mu nie wybaczyć.Za bardzo go kochał.
Zaczął padać deszcz.Kibum się tym nie przejął i dalej siedział w parku.Mógł moknąć byle by nie wracać do dormu.
Chłopcy postanowili poszukać przyjaciela.Nie chcieli,żeby się rozchorował,a tym bardziej,żeby zrobił sobie krzywdę.
Szukali przez kilka godzin,aż w końcu Dino zobaczył siedzącego na ławce Key.Szybko do niego podbiegł.
-Zostaw mnie.!-krzyknął,gdy jJong spróbował podnieść kolegę z ławki
-Przestań,wracajmy do domu..
Kim Jonghyun powiadomił pozostałych,że znalazł Divę.Niósł go na rękach,bo chłopak był tak przemoczony,że cały trząsł się z zimna.
-Dlaczego mi to zrobiłeś?!-okładał Jonghyun'a pięściami-Po co w ogóle mnie szukałeś skoro już mnie nie kochasz?!-zaczął jeszcze głośniej płakać
-Uspokój się.-poprosił Dino
-Jak mogę się uspokoić?! W tej chwili postaw mnie na ziemi.!-zażądał
jJong wykonał prośbę Kibum'a.
Diva chciał jak najszybciej zostać sam,więc zaczął iść w stronę miasta.Kim Jonghyun pobiegł za nim,złapał go za rękę,pociągnął w swoją stronę i przytulił.
Key próbował się wyrwać,ale nie udało mu się to.
-Dlaczego mi to robisz?! Dlaczego sprawiasz,że moje serce boli?!-krzyczał dalej próbując się wyrwać z objęć starszego
Kiedy już prawie udało mu się oddalić od Dina ten znów go złapał,ale tym razem go pocałował.
-Zerwałem z nią.Przepraszam,kocham Cię.-powiedział,gdy Key znów znajdował się w jego objęciach
-Ja też Cię kocham,już nigdy nie rób mi czegoś takiego,bo mogę nie być w stanie Ci wybaczyć.-odpowiedział
-Obiecuję.
Ich usta znów złączyły się w namiętnym pocałunku...
Przez dwa dni nic nie dodawałam..Brak weny,ale dzisiaj dodałam coś cosik dla Rox..Mam nadzieję,że się podobało.Miało być komediowe,ale nie za bardzo mi wyszło.
I przepraszam,że nie jest długie ^^
~Keyowa

Fajne. Nie wyszło ci komediowe ale podobało mi się. Uwielbiam Jongkey i happy endy :) No i twoje fanficki :D Weny życzę
OdpowiedzUsuńDzięki..No komediowe nie było..
UsuńFajne ale wiesz co czuję niedosyt w ostatnim dialogu coś moim zdaniem za szybko Key mu wybaczył ^^ No ale to tylko moje zdanie :D
OdpowiedzUsuńWiesz..Może trochę prawda,że za szybko wybaczył,no ale ja już taka jestem :)
UsuńOh... *.* Podchodzi angst/fluff ;) . Ślicznie Ci wyszło, może kilka malutkich błędów, ale to nic ^^. Może zrobisz kontynuacje tego ze smutem *sugestywnie unosi brwi*. Weny ;DD
OdpowiedzUsuńNo błędy,błędy są i będą zawsze.Chyba,że się poprawię,ale wątpie (Taka już jestem xD ) A co do kontynuacji to pomyślę nad tym,gdyż iż ponieważ muszę skończyć historię,którą zaczęłam wcześniej :P
UsuńFajne ; >
OdpowiedzUsuńWeeeny < 3
Dziękuję :*
Usuń