niedziela, 14 kwietnia 2013

Rozdział 12

      Po feriach chłopcy musieli wrócić do szkoły.Przez te kilka dni wolnego wypoczęli.
Key i Jonghyun nadal nie powiedzieli pozostałym,że są razem.
Na lekcji muzyki pani Kim poprosiła Kibum'a i Taemin'a by razem z pozostałą trójką na przerwie zjawili się u niej w gabinecie.Chłopcy nie wiedzieli o co może chodzić,więc zaraz po dzwonku na przerwę poszli po swoich przyjaciół.
-Chciała pani z nami porozmawiać.-powiedział Minho wchodząc do biura nauczycielki
-Tak,siadajcie.
-Więc o co chodzi.?-spytał Onew
-Chciałabym,żebyście znów zaśpiewali wszyscy razem.-powiedziała
-Ale gdzie i kiedy.?-zapytał Key
-Za jakiś czas w mieście będą konkursy muzyczne..Każda szkoła z okolicy wybiera własnych reprezentantów.
-Czyli,że pani chciałaby,żebyśmy reprezentowali szkołę w tym konkursie.?
-Tak,właśnie pomyślałam o was..Moim zdaniem wy jako jedyni jesteście w stanie pokonać konkurencję z innych szkół..Niektórzy mają po kilku solowych wokalistów i jak wiecie mają oni ogromny talent.Ty Key wiesz jaka jest konkurencja.-powiedziała
-Tak wiem..Dlatego byłem tam tylko raz.-odpowiedział Kibum
-Więc zgadzacie się.?-zapytała ponownie
     Chłopcy przez chwilę omawiali propozycję opiekunki,bo zdawali sobie sprawę,że konkurencja jest wielka,a oni nie mieli takiego doświadczenia z występami jak Key.
Ostatecznie zgodzili się.
Wracając do domu rozmawiali na temat ponownego występu.W kwestii piosenki uzgodnili,że zaśpiewają "Replay" tylko,że w wersji Japońskiej.Cała piątka znała ten język,więc nie było problemu.
     Taemin,Minho i Onew poszli na pizzę,a Jonghyun musiał wracać do domu,bo jego mama miała spotkanie i musiał przypilnować mieszkania. Kibum postanowił,że pójdzie z nim.Chciał spędzić z nim trochę czasu,bo przy przyjaciołach nie mógł okazywać żadnych uczuć w stosunku do jJong'a. Oczywiście nie chcieli tego przed nimi ukrywać,ale wiedzieli,że nie będzie to proste im tego powiedzieć. Mimo,że wiedzą,że nie będą mieć nic przeciwko ich związkowi obawiali się ich reakcji,bo przecież od przyjazdu Dina do Seulu ich relacje nie były najlepsze.
Weszli do domu.
-Chcesz coś do picia.?-spytał Jonghyun
-Nie,dzięki.-odpowiedział
Chłopcy poszli do pokoju jJong'a. Przez chwilę rozmawiali o ich kolejnym występie.
Usta Key zbliżyły się do ust przyjaciela, po krótkim czasie Key pogłębił pocałunek i wsunął Jonghun'owi do ust swój język. W końcu Jonghyun popchnął chłopaka na łóżko i zaczął go rozbierać. Zaczął od koszulki, potem zsunął się niżej i zaczął zdejmować z Key spodnie. Widać było, że to Jonghyun lubi dominować w łóżku. Dino na chwilę wstał z łóżka i sam rozebrał się do naga. Powrócił do całowania Key a potem znowu zsunął się w dół i delikatnie zdjął Kibum'owi majtki. Jego oczom ukazał się stojący już członek, jego również w tym czasie zdążył stanąć. Wziął go do buzi do jego ust zaczęła lecieć przeźroczysta wydzielina, słychać było ciche pojękiwania Key. Po kilku minutach Jjong powrócił do całowania Key wciąż mając na ustach wydzielinę Kibuma, w końcu Jonghyun przeszedł do działania i włożył do buzi kochanka jeden ze swoich palców a potem, wsunął go do jego anusa. Chłopak jęknął, Dino powtarzał tą czynność kilka razy a potem dołożył drugi palec i trzeci. Po dłuższej chwili wyjął palce, puścił usta Key, jeszcze raz wziął jego członka do ust a potem sam włożył swojego penisa do jego otworu. Zaczął się poruszać, musiał odpowiednio trafić by chłopakowi nie zrobić krzywdy. Key zaczął coraz głośniej wydawać z siebie odgłosy przyjemności.   
Oderwali się od siebie głośno oddychając.Przez dłuższą chwilę leżeli milcząc.Po jakimś czasie usłyszeli dźwięk otwierających się drzwi.Szybko zerwali się na nogi,ubrali z powrotem swoje ciuchy i powędrowali na dół (Jonghyun ma dwupiętrowy dom xD )
Okazało się,że mama jJong'a wróciła wcześniej niż miała to zaplanowane.
Kim Kibum nie wiedział,że mama jego przyjaciela wiedziała o tym,że Dino go kocha i dlatego był trochę speszony.
-Dzień dobry.-ukłonił się na powitanie
-O tak,dzień dobry..Jedliście już.?-spytała kobieta
-Nie.-odpowiedział Jonghyun
-Zaraz przygotuję wam naleśniki z kimchi.-powiedziała i od razu poszła do kuchni
-Dobrze,więc my pójdziemy na górę.-odpowiedział jJong i pociągnął za sobą chłopaka
W pokoju Jonghyun powiadomił chłopaka,że jego mama wie o wszystkim.Key uspokoił się,ale nie zrozumiał dlaczego mama jego kolegi tak normalnie reaguje na to,że jej syn umawia się z chłopakiem.
Kobieta zawołała ich na posiłek.
-Smakuje.?-spytała
-Jasne,jest pyszne.-odpowiedział Key
Po pół godzinie Kibum musiał wracać do domu.Miło mu się rozmawiało z mamą chłopaka.Dużo się o nim dowiedział.Dino nie chciał by jego mama mówiła Kim'owi o wszystkim,ale nie był w stanie jej powstrzymać.Jego mama już taka była.Wszystko musiała wypaplać,nawet jeżeli były to sprawy dotyczące prywatnego życia Jonghyun'a.
Dino odprowadził swojego przyjaciela do domu.Jego rodziców nie było jeszcze w domu,ale była babcia. jJong dobrze ją ostatnio poznał i wiedział,że to wspaniała kobieta.
     Następnego dnia cała piątka spotkała się przy wejściu do szkoły.


Dawno nic nie dodawałam,gdyż,iż,ponieważ brakowało weny..
Prosiliście mnie o "ostre sceny",więc dodałam taką,lecz nie była ona napisana przeze mnie.Napisała ją Natalia Hank za co bardzo Ci dziękuję :***
Myślę,że mogę wam polecić jej bloga:

http://shineejedyneniepowtarzalne.blogspot.com/

Czytajcie,bo opowiadania są świetne.Polecam.
Jeszcze raz dziękuję Ci za pomoc :D
~Keyowa

5 komentarzy:

  1. Hehe dzięki. ŚWIETNIE PISZESZ.
    ŻYCZĘ WENY MAM NADZIEJĘ, ŻE JUŻ JTR POJAWI SIĘ NOWY ROZDZIAŁ :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Proszę... wybacz mi za to co napisze. Nie wiem czy powinnam ochrzanić Ciebie czy osobę która pisała tą scenę... Wypadło że wyżyję się tu...
    1. Trochę to bez sensu, bo weszli do domu, zapytał o picie i poszli do pokoju. Jakbyś się postarała, mogłabyś to bardziej rozwinąć. Dokładniejsze opisy!
    2. "ostre sceny" wcale nie były ostre. Równie dobrze mogłaś napisać że się pocałowali, Jonghyun zrobił mu dobrze, później go rozebrał, znów pocałował i szedł. To było bez najmniejszego składu. Dokładniejsze opisy!
    3. Długość. Wszystko napisałaś jakby za szybko. W tak krótkim rozdziale napisałaś co się działo od rana do wieczora. Taki kawałek to powinien być, co najwyżej, do rozmowy z nauczycielką. Za krótkie. Dokładniejsze opisy!

    Przepraszam, musiałam. Zirytowałaś mnie tym... Mam nadzieje że następny będzie lepszy. ^______^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chociaż jedna osoba,która mnie skrytykowała... Postaram się poprawić. xD

      Usuń
  3. Szczerze według mnie też ten rozdział był jakiś taki... no Roxi napisała wszystko. A tego bloga już znam bo czytam :)Ogólnie fajnie piszesz ale tu ci coś nie poszło.

    OdpowiedzUsuń