Rozdział 2 "Przyjaciele"
Następnego dnia Taemin czekał na kolegę przed wejściem do szkoły.Przywitali się szybkim "cześć" i razem poszli na lekcje biologii.
Nauczyciel znów tłumaczył coś co Jonghyun już umiał,więc zamiast słuchać i notować rysował sobie z tyłu zeszytu. Fakt, że wiedział już wszystko co dotyczy genetyki i to, że nie było nic ciekawego w rysowaniu po zeszycie, skłonił go do myślenia o chłopaku, którego wczoraj spotkał. Dziwił się dlaczego właśnie o nim, ale w jakiś sposób minęła mu lekcja.
Po dwóch pierwszych lekcjach nowi przyjaciele znów poszli do szkolnego parku.Tym razem wzrok Kim'a przyciągnęło dwóch chłopaków idących aleją i wpatrujących się w niego.
-Kto to.?-spytał
-Aaa..Oni to najlepsi przyjaciele Ten z krótkimi czarnymi włosami to Choi Minho,a ten drugi to Lee Jinki. Zawsze są razem,nierozłączni.Kiedy jeden z nich choruje drugi też jest chory.-wyjaśnił
-Aaaa..-pokiwał głową
Siedzieli w ciszy dopóki w parku znów nie pojawił się Kim Kibum.Dino znów wlepił w niego wzrok.
-Ej Jonghyun..-szarpnął go Lee Taemin
- C-co.?
-Zostańmy przyjaciółmi.-powiedział
-Przyjaciółmi.?
-No tak..Wiesz takimi jak oni.-wskazał palcem na Minho i jego przyjaciela
Jonghyun odpowiedział mu słodkim "przyjaciele".
Key nadal obserwował jJong'a. Nie wiedział co takiego dziwnego w nim jest.W końcu to tylko zwykły nowy uczeń.W dodatku nie lubiany. Trochę go to irytowało.
Dino i Tae udali się na lekcje muzyki.Nauczycielka poprosiła Lee,żeby zaśpiewał piosenkę.Nie chciał sam śpiewać,więc poprosił o pomoc swojego przyjaciela.Kim Jonghyun się wstydził,więc odmówił koledze.Nie był dość otwarty,by zaśpiewać przy całej klasie. Nie miał jeszcze okazji by przy kimś zaśpiewać. Jeżeli już to robił to tylko pod prysznicem lub przy odrabianiu pracy domowej. Dlatego też nie zgodził się pomóc koledze, chociaż bardzo chciał.
Tancerz chwilę ponarzekał,ale później po długich gadaniach nauczycielki zdecydował się zaśpiewać i okazało się,że bardzo dobrze mu poszło. Profesor pochwaliła jego zdolności muzyczne. Chłopak bardzo się cieszył. Wiedział, że "ma głos", ale nie sądził że komuś się to może podobać.
Po szkole chłopcy znów czekali na mamę Jonghyun'a. Chłopak czekał na nią dwadzieścia minut,ale się nie zjawiła. Trochę był zawiedziony więc, postanowił do niej zadzwonić.
-Mamo,gdzie jesteś.?-spytał kiedy kobieta odebrała
-Przepraszam,ale coś mi wypadło i będziesz musiał sam dzisiaj wrócić do domu.
-Ale,mamo przecież ja...-nie dokończył,bo kobieta się rozłączyła
Chciał powiedzieć,że on przecież kompletnie nie zna Seulu i nie wie jak dotrzeć do domu.
Popatrzył na swojego przyjaciela i oznajmił mu,żeby poszedł już do domu,ale ten odmówił i zaproponował mu,że pokaże mu Seul i odprowadzi go do domu. Propozycja ta bardzo ucieszyła Jonghyuna. Wiedział, że przy przyjacielu na pewno się nie zgubi i w dodatku będzie miał z kim porozmawiać.
Przez dłuższy czas szwendali się po uliczkach miasta rozmawiając na różne tematy - szkoła, liczne przeprowadzki jJonga. Taemin zapytał kolegę czy znalazł już jakąś dziewczynę, która mu się spodobała. Chłopak lekko się zarumienił, a jego odpowiedź brzmiała : NIE! Wprawdzie Tae jakoś nie bardzo ciał w to uwierzyć, ale przytaknął koledze.
Po kilkudziesięciu minutach tancerz przypominał sobie, że musi wracać do domu. Pośpieszył kolegę i oboje poszli w stronę mieszkania Kim'a. Na szczęście nie było to daleko, więc doszli tam bardzo szybko. W czasie spaceru nie zabrakło oczywiście śmiechu i wygłupów. Gdy znaleźli się już na miejscu Jonghyun bardzo podziękował koledze za pomoc i zapewnił go że z pewnością mu się odwdzięczy.
-Cześć. Do jutra. - zawołał Lee.
-Do jutra.
jJong wyjął z torby klucze i wszedł do domu. Wiedział, że nikogo tam nie ma, więc świadomy był też , że obiad sam musi sobie przygotować pomimo, że jest bardzo zmęczony. Postanowił nie robić nic wielkiego. Zjadł coś na szybko i od razu poszedł do siebie do pokoju. Wyjął książki, odrobił zadania i położył się by trochę odpocząć. Nawet nie zauważył kiedy zasnął. Po godzinie do domu wróciła jego mama. Od razu poszła do syna. Nie zważała na to, że śpi i obudziła go, by o wszystko go wypytać. Informacje które dostała wczoraj najwyraźniej jej nie wystarczyły. Jonghyun odpowiedział na wszystkie zadane pytania. Mama Dina była bardzo zadowolona,że jej syn znalazł sobie kogoś z kim może swobodnie o wszystkim porozmawiać.
Wieczorem podczas kolacji Kim Jonghyun poruszył temat ponownej przeprowadzki.Spytał czy znów będą musieli się przeprowadzać.Kobieta powiedziała,że jeszcze nic nie jest pewne,ale na oznajmiła,że w Seulu osiedlili się na dłuższy czas niż zwykle.
Po szkole chłopcy znów czekali na mamę Jonghyun'a. Chłopak czekał na nią dwadzieścia minut,ale się nie zjawiła. Trochę był zawiedziony więc, postanowił do niej zadzwonić.
-Mamo,gdzie jesteś.?-spytał kiedy kobieta odebrała
-Przepraszam,ale coś mi wypadło i będziesz musiał sam dzisiaj wrócić do domu.
-Ale,mamo przecież ja...-nie dokończył,bo kobieta się rozłączyła
Chciał powiedzieć,że on przecież kompletnie nie zna Seulu i nie wie jak dotrzeć do domu.
Popatrzył na swojego przyjaciela i oznajmił mu,żeby poszedł już do domu,ale ten odmówił i zaproponował mu,że pokaże mu Seul i odprowadzi go do domu. Propozycja ta bardzo ucieszyła Jonghyuna. Wiedział, że przy przyjacielu na pewno się nie zgubi i w dodatku będzie miał z kim porozmawiać.
Przez dłuższy czas szwendali się po uliczkach miasta rozmawiając na różne tematy - szkoła, liczne przeprowadzki jJonga. Taemin zapytał kolegę czy znalazł już jakąś dziewczynę, która mu się spodobała. Chłopak lekko się zarumienił, a jego odpowiedź brzmiała : NIE! Wprawdzie Tae jakoś nie bardzo ciał w to uwierzyć, ale przytaknął koledze.
Po kilkudziesięciu minutach tancerz przypominał sobie, że musi wracać do domu. Pośpieszył kolegę i oboje poszli w stronę mieszkania Kim'a. Na szczęście nie było to daleko, więc doszli tam bardzo szybko. W czasie spaceru nie zabrakło oczywiście śmiechu i wygłupów. Gdy znaleźli się już na miejscu Jonghyun bardzo podziękował koledze za pomoc i zapewnił go że z pewnością mu się odwdzięczy.
-Cześć. Do jutra. - zawołał Lee.
-Do jutra.
jJong wyjął z torby klucze i wszedł do domu. Wiedział, że nikogo tam nie ma, więc świadomy był też , że obiad sam musi sobie przygotować pomimo, że jest bardzo zmęczony. Postanowił nie robić nic wielkiego. Zjadł coś na szybko i od razu poszedł do siebie do pokoju. Wyjął książki, odrobił zadania i położył się by trochę odpocząć. Nawet nie zauważył kiedy zasnął. Po godzinie do domu wróciła jego mama. Od razu poszła do syna. Nie zważała na to, że śpi i obudziła go, by o wszystko go wypytać. Informacje które dostała wczoraj najwyraźniej jej nie wystarczyły. Jonghyun odpowiedział na wszystkie zadane pytania. Mama Dina była bardzo zadowolona,że jej syn znalazł sobie kogoś z kim może swobodnie o wszystkim porozmawiać.
Wieczorem podczas kolacji Kim Jonghyun poruszył temat ponownej przeprowadzki.Spytał czy znów będą musieli się przeprowadzać.Kobieta powiedziała,że jeszcze nic nie jest pewne,ale na oznajmiła,że w Seulu osiedlili się na dłuższy czas niż zwykle.

Fajne czekam na kontynuację :D
OdpowiedzUsuńDziękuję :***
OdpowiedzUsuńFajne < 3
OdpowiedzUsuńŚwietne. Zapomniałam się ostatnio i teraz mam co czytać :)
OdpowiedzUsuń