Następnego dnia kiedy Jonghyun zjadł śniadanie dostał telefon od przyjaciela,żeby się spotkać. jJong pomyślał,że skoro mają długi weekend czemu miałby nie wybrać się na spacer z przyjacielem.Założył więc biały t-shirt,czarny sweter,jeansy i czarne adidasy.Spakował swoją torbę i poszedł w umówione miejsce.
Gdy dotarł do parku Taemin już tam na niego czekał.
-Cześć.-przywitał się Lee
-Hej.-odpowiedział Jonghyun i usiadł na ławce obok przyjaciela
Chłopcy zaplanowali sobie cały dzień.Postanowili,że najpierw pójdą zjeść ramen,później do wesołego miasteczka,następnie wrócą do parku.
Tak jak mieli zaplanowane poszli najeść się ramen,żeby starczyło im sił na zabawę w wesołym miasteczku.Kiedy dotarli do restauracji zamówili jedzenie i w ciszy zjedli.
Jedli w milczeniu tak jak większość klientów.Było tylko słychać głośne chlipanie.
Jonghyun skończył pierwszy,więc musiał poczekać na kolegę,który jadł strasznie powoli.
Taemin skończył w końcu posiłek,więc z pełnymi brzuchami mogli udać się do Luna Parku.
Kiedy już tam byli chodzi z jednej karuzeli na drugą.Radość mieli większą niż małe dzieci.Zabawę skończyli po dwóch godzinach.Taemin chciał jeszcze zostać,ale Kim był już trochę zmęczony,więc poszli z powrotem do parku.
Podczas spaceru Dino coś sobie przypomniał,a mianowicie to,że Lee ostatnio gdzieś pobiegł z jakąś ważną sprawą.Postanowił go o to zapytać.
-A tak w ogóle to co to była ostatnio za ważna sprawa.?
-Hmm.? Jaka ważna sprawa.?-spytał jakby nie wiedział o co chodzi
-No ostatnio kiedy siedzieliśmy sobie w szkolnym parku powiedziałeś,że masz coś ważnego do załatwienia i zniknąłeś.
-Ach o to Ci chodzi.
-A więc powiesz mi.?
-Powiem..
Przez chwilę milczał,bo nie wiedział jak ma to powiedzieć.Wspominał,że nie ma rodzeństwa,więc nie wiedział jak Jonghyun na to zareaguje. jJong nie wiedział czy przyjaciel mu powie czy nie.Poczekał więc chwilę aż Tae sam zacznie mówić.
-A więc chodzi o to,że...że...że moja siostra wracała z zagranicy i chciałem się z nią zobaczyć.-powiedział w końcu
-Co?! Przecież mówiłeś,że jesteś jedynakiem.Jak to siostra wracała z zagranicy.?-Jonghyun nie wiedział czy ma w to wszystko wierzyć
-No...Nie powiedziałem Ci,bo nie zapowiadało się na to,żeby wróciła do Korei.Pisała mi,że poznała tam faceta,i że nie wróci.Dlatego skłamałem.Nie chciałem,żebyś wypytywał o nią,ale nie chciałem Cię też okłamywać.Przepraszam.-powiedział-Bardzo jesteś zły.?
Chłopcy zajęli wolną ławkę w parku.
-Czy jestem zły.? Nie,nie jestem.Może trochę,bo mi nie powiedziałeś,ale nie tak,żebym miał się od Ciebie odwrócić.-odpowiedział
-Dzięki.
Po rozmowie na poważnie zaczęli z siebie żartować jak to zawsze robili.Niektórzy ludzie,którzy przechodzili obok ich ławki patrzyli na nich jak na jakichś nienormalnych,ale oni się tym nie przejmowali.
Tym razem Jonghyun znów szedł odprowadzić Tae do domu.Pod domem Lee czekała jego siostra.Dino bardzo chciał ją poznać.Kiedy podeszli do niej powiedziała:
-Ty musisz być Jonghyun,prawda.?
-Tak to ja,ale...
-Taemin dużo o Tobie opowiada w domu.
-Naprawdę.?
-Tak..Dopóki nie przyszedłeś do jego szkoły nie miał nikogo,ale Ty go całkowicie zmieniłeś.
Jonghyun popatrzył na przyjaciela,a ten tylko wzruszył ramionami.
-Może wejdziesz.?-zaproponowała
-Nie dzięki i tak jestem już spóźniony.
Pożegnali się,więc Kim mógł ruszyć w drogę powrotną.Tego dnia świetnie się bawił i uznał ten dzień za udany.Niestety nie tak długo zachował mu się humor,bo gdy wracał parkiem natrafił na Kibum'a spacerującego ze swoim psem.
-Co Ty tu robisz.?-spytał Key
-Ja..?
-Chyba nie ja.?
-Wracam..
-Skąd.?-kontynuował przesłuchanie
-Nie musisz wiedzieć.-odpowiedział
-Naprawdę nie muszę.? Wczoraj przyszedłeś do kawiarni,w której siedziałem ze znajomymi,a teraz znów przychodzisz w miejsce gdzie jestem ja...A może Ty jesteś prześladowcą.?
-Prześladowcą.?
-To może zboczeńcem.?
-Ja?! Zboczeńcem?!-oburzył się
-W takim razie jesteś...PRZEŚLADOWCĄ.

Waa ! Wreszcie wiem o co chodziło z Taeminem ^^ ! Jjongie zboczeńcem ? Haha, padłam pod biurko xde. Ciekawe co dalej ;DD
OdpowiedzUsuńHahahah :D ja już myślałam że tae jakiś mafiozo a tu że siostra przyjechała :D Też padłam ale ze śmiechu i nie pod biurko :D
OdpowiedzUsuńHaha Key mnie rozwalił haha :D
OdpowiedzUsuńCieszę się,że wam się podobało ^^
OdpowiedzUsuń