piątek, 26 kwietnia 2013

Witam^^
Dodaję kolejny rozdział.
Przepraszam,że tak rzadko je dodaję,
ale brakuje mi czasu..
Coś mało się tu udzielacie.
Pod ostatnim rozdziałem zero
komentarzy,a potrzebuję ich,
bo muszę wiedzieć czy opowiadania 
wam się podobają czy też nie.
I nie wiem czy mam kontynuować pisanie :)

_______________________________________________________


Rozdział 19

-Jesteś.?-spytał Jonghyun,gdy Key wszedł do pokoju
-Mhm..Dawno się obudziłeś.?
-Nie.-odpowiedział
Skończył jeść..Na powitanie pocałował swojego chłopaka z taką namiętnością jakby nie widział go przez co najmniej miesiąc.
-A właśnie powiedziałem mamie o..nas.-powiedział Kibum
-Powiedziałeś?! Jak zareagowała.?
-Była spokojna i powiedziała,że to rozumie,ale ostrzegła mnie przed ojcem.Będę musiał mu...
-Będziemy musieli mu powiedzieć.-dokończył za niego Dino
Nie chciał,żeby chłopak wyręczał go nawet w tak ważnych sprawach.Miał przyjemność poznać tatę Key i wiedział,że nie jest on najlepszym tatą.Wynikało to też z opowiadań przyjaciela.
-Nie chcę,żebyś ze wszystkim sam sobie radził.Jesteśmy parą i razem musimy oznajmić to Twojemu tacie.
-Dziękuję.-uśmiechnął się
-Proszę bardzo.Przespałem połowę dnia.Chodźmy na spacer.-poprosił jak małe dziecko
-Okey.
...
-Mamo wychodzimy.-zakomunikował Kibum
-Gdzie idziecie.?-spytała kobieta
-Na spacer.-odpowiedział
-Tylko nie wróćcie zbyt późno.
-Okey.

***

Onew już nie wiedział co ma ze sobą zrobić. Zaraz zanudzę się na  śmierć.Postanowił napisać do Minho. Niestety nie wpadł na pomysł o czym mógłby mu napisać,więc zaraz odłożył telefon z powrotem na biurko.
Zakrył sobie głowę poduszką.Do pokoju weszła mama Onew.
-Musisz iść do szkoły w końcu.-powiedziała siadając obok niego na łóżku
-Wiem,ale..
-Żadnego ale.Jutro idziesz na zajęcia-nie pozwoliła mu dokończyć
Jako mama bała się o swojego syna.Nie chciała,żeby opuszczał lekcje.Jednocześnie wiedziała co czuł i nie chciała go zmuszać do konwersacji z chłopakami,bo wiedziała w jakiej jest sytuacji.
-Dobrze..-powiedział i odwrócił się do niej plecami

***

Do domu wrócił ojciec Minho,więc ten szybko wybiegł ze swojego pokoju,by się z nim przywitać.
-Cześć tato.-powiedział
-Tak,cześć.-odpowiedział i opadł na fotel w salonie
Chłopak usiadł na sofie.Chciał porozmawiać na temat treningów piłki nożnej.
-Tato..-zaczął
-A właśnie w każdą sobotę masz przychodzić na treningi piłki.-odezwał się pan Choi
Do salonu przyszła matka Minho.
-Ale tato..Już mówiłem,że nie chcę grać.Chcę śpiewać,występować na scenie.To jest to co kocham...-odpowiedział
-Minho.!! Będziesz grał w nogę i zostaniesz trenerem tak jak Twój tata.
-Kochanie..-starała się go uspokoić mama Choi
-Nie wtrącaj się. A Ty zrobisz to co Ci każę.
Minho podniósł się z sofy,zabrał kurtkę i trzaskając drzwiami opuścił dom.
Było już późno,więc nie chciał niepokoić żadnych ze swoich przyjaciół,a szczególnie Onew. Jinki wiedział jaki jest jego tata i zawsze stawał w jego obronie,ale nie chciał go już mieszać w sprawy pomiędzy nim a jego ojcem.
Do Taemin'a też nie chciał zadzwonić.Nie chciał go martwić.


***

Chłopcy spacerowali w świetle latarni.Nie było zbyt wielu ludzi wieczorem.
Jonghyun splótł swoje ręce z dłońmi Kibum'a.
Nagle Key dostrzegł w ciemnościach Minho.
-To Minho.?-wolał się upewnić
-Chyba tak.Chodźmy sprawdzić co on tu robi.-odpowiedział ciągnąc chłopaka za rękę
-Hey..Co tu robisz.?-zapytał jJong
-Nic takiego.Wyszedłem na spacer.-odpowiedział
-Stało się coś.Mów o co chodzi.-powiedział Kibum siadając obok niego na ławce
-Co się miało stać.? Nic się nie stało.-zaprzeczył
-Przecież widzę.Pokłóciliście się z Taemin'em.?-dopytywał
-Nie.
-Onew.?
-Nie..
-To co się stało.?! Jesteśmy przyjaciółmi,tak.? Skoro jesteśmy to mówimy sobie o wszystkim,prawda.? Chciałbym Ci pomóc,bo widzę,że coś się stało,ale nie mogę nic zrobić,bo nie wiem co się stało.-wybuchł
-Key..-chciał go uspokoić Jonghyun
-Powiem wam..Chodzi o mojego ojca.On chce,żebym zaczął trenować piłkę nożną,a potem,żebym został piłkarzem albo tak jak on trenerem.Ja wcale tego nie chcę.To co chcę robić to śpiewać,stać na scenie.-powiedział
-Powiedziałeś mu to.? Musisz mu powiedzieć co odczuwasz stojąc na scenie,że to jest to co kochasz robić.-odezwał się jJong
-Mówiłem mu,ale to nic nie dało.On tego nie rozumie.Nie chce słyszeć,że sprzeciwiam się jego woli.Ja na prawdę nie chcę tak żyć.
Chłopcy przeprowadzili,można powiedzieć,że dość poważną rozmowę.
Zrobiło się późno,więc chłopcy musieli wracać do domu.
-Ty też już wracaj,bo rodzice pewnie będą się martwić o Ciebie.Nie pozwól,żeby Twoja mama się martwiła.-powiedział Kim Jonghyun
-Dziękuję wam za wszystko.-odpowiedział i podniósł się z ławki
Pożegnali się i poszli w swoje strony.

***

Gdy dotarli do domu mama Key już spała,więc zachowywali się bardzo cicho,żeby jej nie obudzić.
Szybko wzięli prysznic.Pierwszy poszedł Jonghyun.
Po kilkunastu minutach obydwoje leżeli w łóżku Key.Jonghyun nie poszedł do domu po ubrania,więc Kibum pożyczył mu swoją pidżamę.
jJong leżał odsunięty od chłopaka mimo,że bardzo chciał się do niego przytulić.
-Idziemy jutro do szkoły.?-zapytał Key
-Ty idź,ja chcę iść jutro do szpitala zobaczyć co z mamą.-odpowiedział
-Pójdę z Tobą.
-Nie musisz.
-Ale chcę.Chcę Ci pomagać jak najwięcej.-powiedział
-Dziękuję.-odpowiedział i zbliżył się do chłopaka
Ten przysunął go jeszcze bliżej do siebie i wpił swoje usta w jego.

3 komentarze:

  1. Nie zawsze komentuje, ale czasami mi się zdarza ;) Jestem ciekawa, co tam jeszcze w tej twojej mózgownicy się wytworzy xd Ale chyba zaczynasz lać wodę, bo brak ci pomysłów na ciekawy rozwój akcji. W końcu dopiero ćwiczysz, więc przykładaj się, bo już widać postępy ;)
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja teakże nie zawsze komentuje , ale czasami się zdarza .
    Życzę tobie weny i mam nadzieje że naskrobiesz jeszcze wiele opowiadań ;D
    Powodzenia WENY, Weny < 33

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ;) Przeczytałam w pół godziny wszystkie 19 rozdziałów ! Bardzo ciekawie piszesz ^^ Jest trochę błędów, ale ogólnie ich nie widać ;) Możesz mnie dodać do listy fanów, bo mam zamiar zaglądać tu częściej xDD Mam nadzieję, że nie długo pojawi się kolejny rozdział :) Ale jeszcze dodam, że 'Kociara' ma trochę racji.... Za dużo wody ! Nic ciekawego się nie dzieje, ciągle jakieś nieszczęścia :( Niech zacznie tam się dziać coś dobrego :D :P

    OdpowiedzUsuń