"PAMIĘTNIK" bohaterowie:
Kevin Woo-16 lat. Do domu dziecka trafia po śmierci swojej matki. Kilka dni przed śmiercią jego rodzicielki zrywa z nim dziewczyna,w której mimo wszystko nadal jest zakochany
W swoim nowym "domu" musi dzielić pokój z Kiseop'em.
Chłopakiem,który traktuje go jak powietrze. Wcale mu się to nie podoba.
Od dłuższego czasu prowadzi swój pamiętnik.Może niektórzy uważają to za dziwne,ale jego nie obchodzi opinia innych.
Kiseop- 17 lat. W domu dziecka mieszka już od dobrych dwóch lat. Mimo jego próśb o mieszkanie samemu w pokoju dyrektorka przyprowadza Kevin'a.
Chłopak nie ma ochoty z nikim się zaprzyjaźniać.
Bardzo ciekawi go notes,który jego współlokator uzupełnia prawie codziennie. Pod nieobecność Kevina postanawia do niego zajrzeć i to co tam zobaczy odmieni jego stosunek do młodszego.
Hoon- 17 lat. W domu dziecka mieszka od roku. Jego zdaniem nie jest tam tak źle jak się wydawało na samym początku.
Zaprzyjaźni się z nowym "nabytkiem".. Będzie go we wszystkim wspierał mimo,że nie będzie dokładnie znał jego przeszłości..do czasu.
Zaprzyjaźni się z nowym "nabytkiem".. Będzie go we wszystkim wspierał mimo,że nie będzie dokładnie znał jego przeszłości..do czasu.
Dongho- 16 lat. Od dawna przyjaźni się z Eli'em (nie wiem czy to się odmienia). Jednak kiedy poznaje Kevina to właśnie w nim odnajduje swojego prawdziwego przyjaciela. Ze wszystkiego mu się zwierza.Próbuje też jego nakłonić to jakiegokolwiek szczerego wyznania,ale na marne.
Soohyun- 19 lat. Czarny charakter ośrodka. Były przyjaciel Kiseop'a. Starał się utrudniac mu życie przez to co się kiedyś wydarzyło. W domu dziecka dzieli pokój z Dongho. Nienawidzi młodego i jego przyjaciół. Z czasem wszystko się zmienia i zaczyna czuć do niego coś więcej niż nienawiść.
Eli- 17 lat. Dzieli pokój z Hoon'em i AJ'em. Kiedy trafił do ośrodka nie potrafił znaleźć sobie miejsca,ale po poznaniu Dongho przestał się bać i dzięki niemu zapomniał o swojej strasznej przeszłości.
Niestety będzie musiał starać się bardziej,żeby nie stracić przyjaciela kiedy dowie się co czuje do niego Soohyun.
AJ- 18 lat. Po stracie rodziców trafił do domu dziecka i od tej pory jest zamknięty w sobie. Z nikim nie rozmawia nawet ze swoimi współlokatorami- Hoon'em i Eli. Któregoś dnia wszystko zaczyna się zmieniać.
"PAMIĘTNIK" rozdział 1
*Kevin*
16 maj
Drogi pamiętniku
Dzisiaj wprowadziłem się do domu dziecka.
Pani dyrektor miło mnie tu przywitała i wszystko
mi wyjaśniła.
Dzielę z kimś pokój,ale jeszcze tego kogoś nie poznałem,
bo od czasu mojego przyjazdu jeszcze nie zjawił się
w pokoju.
Od czasu śmierci mamy nic tutaj nie pisałem,bo albo byłem
zajęty przygotowaniami do pogrzebu albo po prostu nie byłem
w stanie.
Tyle rzeczy wydarzyło się w ciągu tego miesiąca,że....
Kiedy zobaczyłem kogoś wchodzącego do pokoju przerwałem pisanie i schowałem notes pod poduszkę.
Popatrzył na walizki leżące obok mojego łóżka,a później przeniósł wzrok na mnie..Patrzył jakby chciał mnie zabić wzrokiem.
-Kto Ty.?-zapytał
-Jestem Kevin,Twój nowy współlokator.-odpowiedziałem wyciągając do niego rękę,ale zaraz ją cofnąłem
-Mówiłem,żeby nikogo mi nie przydzielali.-zamruczał tak cicho,że prawie go nie usłyszałem
-Co.?
Zignorował to pytanie i skierował się w stronę swojego łóżka.Włożył słuchawki do uszu i zamknął oczy.
Kompletnie mnie zignorował.Nawet nie powiedział mi jak ma na imię.
Wyciągnąłem zeszyt spod poduszki i dokończyłem pisanie:
przyszedł mój współlokator.
Chyba nie był zadowolony z mojego
widoku,bo nawet nie powiedział mi jak
ma na imię. Coś czuję,że trudno
mi będzie nawiązać z nim kontakt.
Pff.. Nawet nie mam zamiaru tego robić,
a teraz idę się porozglądać po ośrodku.
Odłożyłem pamiętnik do szuflady szafki nocnej i opuściłem pokój. Szedłem korytarzem wymijając po kolei każdego kto przechodził obok mnie. Czułem na sobie masę oczu.Wiedziałem,że tak może być.
Pierwszy dzień w domu dziecka bez żadnych plotek.? Słyszałem jak to jest mieszkać w takim miejscu i wiem co się tu dzieje. Parę rzeczy opowiedziała mi dyrektorka,a co poniektóre wiadomości przekazali mi koledzy,których znajomi też mieszkają w domu dziecka.
Szedłem z głową spuszczoną w dół. Nagle poczułem,że ktoś z wielką siłą uderza we mnie.
Podniosłem głowę i zobaczyłem stojącego przede mną chłopaka. Miał mniej więcej 178 cm,czarne włosy i brązowe włosy.Ubrany był w biały t-shirt,czarną bluzę i niebieskie jeansy.
-Nic Ci nie jest.?-spytałem
-Nie,a Tobie.?-odpowiedział pytaniem
-Wszystko w porządku.
-Przepraszam.-wymamrotał-Czekaj..Widzę Cię tu pierwszy raz. Jesteś nowy.?
-Tak..
-To dobrze się składa,bo dyrektorka kazała mi po Ciebie iść i oprowadzić Cię po budynku i nie tylko.-uśmiechnął się przyjaźnie
-W takim razie chodźmy..-powiedziałem spokojnie odwzajemniając uśmiech
Szliśmy korytarzem omawiając to i tamto.
-Ah właśnie.Nie przedstawiłem się. Jestem Dongho.-zauważył
-A ja Kevin.
Oprowadzanie po budynku zajęło mu ponad trzydzieści minut. Kiedy skończyliśmy "zwiedzanie",jeśli tak można to nazwać jeszcze przez krótką chwilę rozmawialiśmy i wróciłem do pokoju.
Miałem nadzieję,że mój współlokator się chociaż uśmiechnie jak mnie zobaczy,ale w ogóle go nie było.
Kiedy zobaczyłem kogoś wchodzącego do pokoju przerwałem pisanie i schowałem notes pod poduszkę.
Popatrzył na walizki leżące obok mojego łóżka,a później przeniósł wzrok na mnie..Patrzył jakby chciał mnie zabić wzrokiem.
-Kto Ty.?-zapytał
-Jestem Kevin,Twój nowy współlokator.-odpowiedziałem wyciągając do niego rękę,ale zaraz ją cofnąłem
-Mówiłem,żeby nikogo mi nie przydzielali.-zamruczał tak cicho,że prawie go nie usłyszałem
-Co.?
Zignorował to pytanie i skierował się w stronę swojego łóżka.Włożył słuchawki do uszu i zamknął oczy.
Kompletnie mnie zignorował.Nawet nie powiedział mi jak ma na imię.
Wyciągnąłem zeszyt spod poduszki i dokończyłem pisanie:
Nadal 16 maj
Przerwałem pisanie,bo do pokojuprzyszedł mój współlokator.
Chyba nie był zadowolony z mojego
widoku,bo nawet nie powiedział mi jak
ma na imię. Coś czuję,że trudno
mi będzie nawiązać z nim kontakt.
Pff.. Nawet nie mam zamiaru tego robić,
a teraz idę się porozglądać po ośrodku.
Odłożyłem pamiętnik do szuflady szafki nocnej i opuściłem pokój. Szedłem korytarzem wymijając po kolei każdego kto przechodził obok mnie. Czułem na sobie masę oczu.Wiedziałem,że tak może być.
Pierwszy dzień w domu dziecka bez żadnych plotek.? Słyszałem jak to jest mieszkać w takim miejscu i wiem co się tu dzieje. Parę rzeczy opowiedziała mi dyrektorka,a co poniektóre wiadomości przekazali mi koledzy,których znajomi też mieszkają w domu dziecka.
Szedłem z głową spuszczoną w dół. Nagle poczułem,że ktoś z wielką siłą uderza we mnie.
Podniosłem głowę i zobaczyłem stojącego przede mną chłopaka. Miał mniej więcej 178 cm,czarne włosy i brązowe włosy.Ubrany był w biały t-shirt,czarną bluzę i niebieskie jeansy.
-Nic Ci nie jest.?-spytałem
-Nie,a Tobie.?-odpowiedział pytaniem
-Wszystko w porządku.
-Przepraszam.-wymamrotał-Czekaj..Widzę Cię tu pierwszy raz. Jesteś nowy.?
-Tak..
-To dobrze się składa,bo dyrektorka kazała mi po Ciebie iść i oprowadzić Cię po budynku i nie tylko.-uśmiechnął się przyjaźnie
-W takim razie chodźmy..-powiedziałem spokojnie odwzajemniając uśmiech
Szliśmy korytarzem omawiając to i tamto.
-Ah właśnie.Nie przedstawiłem się. Jestem Dongho.-zauważył
-A ja Kevin.
Oprowadzanie po budynku zajęło mu ponad trzydzieści minut. Kiedy skończyliśmy "zwiedzanie",jeśli tak można to nazwać jeszcze przez krótką chwilę rozmawialiśmy i wróciłem do pokoju.
Miałem nadzieję,że mój współlokator się chociaż uśmiechnie jak mnie zobaczy,ale w ogóle go nie było.
Skierowałem się w stronę łazienki i kiedy miałem otworzyć drzwi usłyszałem czyjąś rozmowę. Wyjrzałem przez okno i zobaczyłem właśnie tego chłopaka. Chyba się z kimś kłócił,ale mało mnie interesowało o co poszło i kim jest ten wysoki chłopak z włosami w dwóch kolorach.
Mój współlokator chyba zauważył,że się na niego gapię i zwrócił głowę w stronę okna,z którego ich obserwowałem.
Przestraszyłem się i cofnąłem głowę.
~Kevin co Ty wyprawiasz.?~ Zapytałem się w myślach i usiadłem na swoim łóżku.
Po dziesięciu minutach drzwi do pokoju się otwarły i do środka wszedł on (nie wiem jak on się nazywa,więc będę na niego mówił ON )..Znów patrzył na mnie oczami pełnymi złości.
-Przepraszam..-zdołałem powiedzieć,a on zbliżył swoją głowę do mojej i patrzył mi prosto w oczy







Bardzo fajnie się zaczyna :)Czekam co będzie dalej ;p Ale znalazłam malutki błąd w pisowni XD
OdpowiedzUsuń"Miał mniej więcej 178 cm,czarne WŁOSY i brązowe WŁOSY."
Miał czarne i brązowe włosy ? what the fuck?? :D
Ahhhhhh...Musiałam nie usunąć tego co wcześniej nie napisałam xD
Usuńspoko :) tak tylko zauważyłam i chciałam cię powiadomić ^^ XD
Usuń