piątek, 17 maja 2013

"PAMIĘTNIK" rozdział 2

https://www.youtube.com/watch?v=Wczs7e9mYM8     (musiałam to tu dodać xd )




-Mamusia nie nauczyła Cię,że nie wolno podglądać.?-spytał w końcu
-O czym Ty mówisz.?-zapytał udając niewiniątko
-Więc mówisz mi,że nic nie widziałeś ani nic nie słyszałeś.?
-Nic nie widziałem,ani nic nie słyszałem.-zapewnił go
-Następnym razem pilnuj się.-ostrzegł go i skierował się się w stronę łazienki
Może i nie słyszał zbyt wiele,ale za to widział wystarczająco dużo.
Pierwszy dzień,a już miał z kimś sprzeczkę.
Kiseop wyszedł z łazienki i ponownie opuścił pokój.Do końca dnia do niego nie wrócił.
Zrobiło się późno,więc Kevin poszedł się wykąpać. Do spania przygotował sobie jakieś dresy i zwykłą białą bokserkę..Zrobił wszystko co miał zrobić i położył się do łóżka,ale nie zasnął.
Po chwili do pokoju wszedł jego współlokator.Podszedł do łóżka Kevina,pochylił się nad nim i spytał:
-Co się gapisz.?
Czuć było od niego alkohol. ~Przez cały dzień pewnie pił~ Pomyślał Woo.
-Idź spać.-odpowiedział spokojnie i odwrócił się do niego plecami
-Bo.?-w jego głosie można było wyczuć odrobinę złości
-Bo jesteś pijany.-wymamrotał nie odwracając się do niego
-I co z tego.? Boisz się mnie.?
Uśmiechnął się do siebie i tym razem obrócił się w jego stronę.
-Ciebie,dlaczego.? Dlaczego miałbym się Ciebie bać skoro nawet Cię nie znam.?
-No właśnie..nie znasz mnie.-pochylił się nad nim jeszcze bardziej,ale zaraz cofnął i nie zmieniając ubrań poszedł spać.
Kevin przez chwilę obserwował chłopaka i miał wrażenie,że skądś kojarzy tę twarz. Pomyślał,że to jakaś pomyłka  i znów odwrócił się do niego plecami.
Rano,gdy się obudził jego współmieszkaniec nadal spał..
~Chyba nie miał czasu wieczorem na prysznic~Zaśmiał się w duchu.
Kilka minut później kiedy już zmienił ubrania usłyszał pukanie do drzwi.Otworzył i zobaczył Dongho- chłopaka,który oprowadzał go po budynku.
-O co chodzi.?-spytał
-Chodź ze mną na..-urwał-Ty mieszkasz z Kiseopem.?
-Nie wiem jak on ma na imię,ale tak.
Z oczu kolegi wyczytał współczucie,ale nie bardzo go interesowało dlaczego taki jest.Współczuje mu.? Ale czego.?
-A co.?
-On jest taki sam jak Soohyun. Chodź ze mną i Eli na śniadanie.-powiedział łapiąc go za rękę i ciągnąc za sobą
-Co.? Ale jaki Soohyun i jaki Eli.?
-Dowiesz się w swoim czasie,a teraz nie marudź tylko chodź.
Kiedy dotarli na stołówkę kolega Dongho już na nich czekał.
-Cześć jestem Eli.-uśmiechnął się przyjaźnie i wyciągnął dłoń w kierunku Kevina w celu przywitania
-A ja Kevin.-odwzajemnił uśmiech i uścisnął dłoń nowego znajomego
Cała trójka zjadła razem śniadanie. Kevin opowiedział im trochę o sobie,a oni odwdzięczyli mu się tym samym (również mu o sobie opowiedzieli). Oczywiście nastolatek powiedział im to co wszyscy jego znajomi o nim wiedzą. Nie mówił im o tym co spotkało go w życiu,że jego ojciec zmarł,bo przedawkował,i że jego mama zmarła w wypadku samochodowym przez kogoś.
-Idziesz z nami potem pograć.?-zaproponował Eli
-Ale w co.?
-W kosza..-dokończył za niego Dongho
-Mogę zagrać tylko będę musiał zmienić ciuchy.
-Okey,więc spotkamy się za pół godziny na boisku.?
-Zgoda.Do zobaczenia.-odpowiedział i opuścił stołówkę
Wszedł do pokoju i zobaczył Kiseop'a siedzącego na łóżku. Popatrzył na niego i nic nie mówiąc skierował się w stronę szafy.Zaczął szukać jakiś dresów nadających się do gry w kosza. Znalazł swoje szare dresy,które kiedyś podarowała mu mama. W jednej chwili wszystkie wspomnienia z tego dnia wróciły.

-Kevin zejdź na dół.!-zawołała kobieta z salonu
Chwilę później był już na dole.
-Co się stało.?-zapytał
Zawołała swojego męża,który zaraz wszedł do pokoju z tortem w rękach.
-Wszystkiego najlepszego kochany.-uśmiechnęła się mama chłopaka
-No zdmuchnij świeczki.-popędził go tata
-Dziękuję.-odpowiedział
Cała trójka zjadła razem tort upieczony przez mamę nastolatka.
Kiedy wrócił do pokoju na swoim łóżku zobaczył jakieś pudełko.
Otworzył je i zobaczył dresy,które bardzo mu się kiedyś spodobały i chciał je mieć za wszelką cenę.

-Długo będziesz jeszcze gapił się na te spodnie.?-z zamyślenia wyrwał go głos starszego
-Eeee..nie.-odpowiedział i wziął spodnie
Poszedł do łazienki zmienić ubrania. Wrócił do pokoju i ubrania,które kilka minut wcześniej miał na sobie odłożył z powrotem do szafy.
Przez jakiś czas obserwował swojego współlokatora siedzącego na łóżku i coś rysującego na kartce papieru.
-Co robisz.?-spytał
-Nie Twój interes.
Po dziesięciu minutach Kevin udał się na boisko,gdzie razem zEli i Dongho mieli zagrać w kosza. 
Niestety boisko było już zajęte przez jakąś grupkę chłopaków.
-No to dzisiaj nie pogramy.-stwierdził Dongho
-Dlaczego.?-spytał niczego nieświadomy Woo
-Soohyun to "król" naszego domu dziecka..Jeżeli on coś robi to nie należy mu w tym przeszkadzać. Wiem o tym,bo dzielę z nim pokój.-wyjaśnił
-Aaa..
-Wracajmy do środka.-powiedział Eli
-Zgoda.
Chłopcy wrócili do budynku. Eli i Dongho poszli razem z Kevinem do jego pokoju.
Nastolatek pomyślał,że Kiseop'owi może przeszkadzać to,że on przyprowadza sobie kolegów,ale miał to gdzieś.
Kiedy weszli do pokoju chłopaka na szczęście tam nie było.
-Ty mieszkasz z Kiseop'em.?-zapytał szeptem Eli
-Tak..
Eli i Dongho wymienili spojrzenia.
-Co.? Co z nim jest nie tak.? I co to był za chłopak na boisku.?-denerwowało go to,że wszyscy wokół współczuli mu tego,że dzieli pokój razem z Lee
Nawet pani dyrektor wspomniała,że jak coś będzie nie tak to żeby się do niej zgłosił i ona znajdzie mu nowy pokój,ale jak na razie nie było żadnego wolnego,więc nie miał innego wyjścia jak mieszkać z TYM chłopakiem.
Eli poczuł,że musi wszystko opowiedzieć koledze,żeby był przygotowany na każde okoliczności.
-Kiseop i Soohyun kiedyś się przyjaźnili. Soohyun to ten chłopak,który zajął boisko do kosza. Od kiedy są ze sobą skłóceni nie ma tutaj chwili spokoju. Albo się kłócą albo z kimś biją.
Nikt nie zna powodu,ale Kiseop nigdy nie chciał z kimś mieszkać,ale jak już kogoś mu przydzielono zaczynał się nad tym kimś znęcać. Tak samo było ze mną.Mieszkałem z nim przez jakiś czas i..widzisz tą bliznę.-odsłonił kawałek ramienia,żeby pokazać koledze bliznę
-Tak..-odpowiedział spokojnie
-Biłem się z nim. Był taki wieczór kiedy wrócił do pokoju kompletnie zalany. Chciałem mu po prostu pomóc się położył,bo widziałem,że nie był w stanie,ale coś musiało się stać przed tym jak zaczął pić i zaczął się złościć i wyrzucać mi,żebym się nad nim nie litował. Pchnął mnie na stolik i stłukłem szklankę,a jeden z odłamków szkła wbił mi się tutaj gdzie widzisz tą bliznę.
Teraz nikt nie chce zbliżać się do niego po tym co mi zrobił.
Kevin nie mógł uwierzyć w to co usłyszał. Może i nie było to takie straszne,ale po jego ciele zaczęły przechodzić dreszcze.
Zamarł kiedy zobaczył jak z łazienki wychodzi osoba,o której właśnie rozmawiali.
Gestem ręki kazał kolegom opuścić pokój i tak też zrobili. Teraz w pokoju została tylko ta dwójka.
Kevin chciał ponieść za to wszystko odpowiedzialność,bo to on chciał się wszystkiego o nim dowiedzieć.


_____________________________________________

Drugi rozdział skończony.
Pisałam go cały dzień xDD
Może nie jest zbyt długi,ale musicie
to uszanować,gdyż brak weny mnie
dopadł -.-'
Jeżeli zauważycie jakiekolwiek błędy
proszę pisać w komentarzach,żebym
mogła się poprawić :D
~Keyowa

1 komentarz:

  1. Jest dobrze :) Ja błędów nie widziałam xD Zastanawiam się tylko kiedy między Kiseop'em a Kevin'em zacznie się coś dziać... :D

    OdpowiedzUsuń