PAMIĘTNIK rozdział 9
Po pół godzinie byli na miejscu.Kevin się jeszcze nie obudził,więc Kiseop musiał jakoś delikatnie go wybudzić.
-Kevin..-szeptał i lekko uderzył go w ramię
-C-co.?-zapytał podnosząc głowę
Przetarł oczy i zorientował się,że samochód stoi w miejscu.
-Już jesteśmy.?-zapytał
-Yhy.-odpowiedział Lee
-To dlaczego mi nie powiedziałeś?!-zareagował i od razu rzucił się do wyjścia
Starszy wyszedł zaraz za nim.
Wyciągnęli swoje bagaże i poszli do miejsca gdzie czekał na nich znajomy pani Park.
Mężczyzna powiedział im gdzie co jest oraz,że pokoje są dwu osobowe.
Ustalili,że będą spali tak jak w ośrodku,czyli,że Kiseop i Kevin będą w jednym pokoju,Dongho i Eli w jednym,a Hoon i AJ- w jednym.
Pan Choi wskazał im domki,w których będą nocować przez tydzień i poszli się rozpakować.
Kevin dalej myślał nad tym co chciał powiedzieć mu Kiseop w dzień kiedy pobił się z Soohyun'em.
Postanowił go o to w końcu zapytać.
-Kiseop....?-zaczął
-Tak.?
-Co chciałeś mi powiedzieć wtedy w pokoju po tym jak Soohyun Cię uderzył.?
Mógł spodziewać się takiego pytania. Poznał Kevina dość dobrze i wiedział,że chłopak jest bardzo ciekawski i będzie chciał się tego dowiedzieć. Przez kilka dni o to nie pytał aż w końcu nadszedł ten dzień. I musiał mu jakoś odpowiedzieć.
Starszy przez chwilę milczał i myślał nad odpowiedzią,ale nic mu nie przyszło do głowy,więc uśmiechnął się tylko i odpowiedział:
-Powiem Ci innym razem.Obiecuję.
-Nie obiecuj mi już nic.!-krzyknął-Może i jestem cierpliwy,ale nie aż tak,żeby czekać nieskończoność na to aż Ty mi powiesz to co chciałeś mi powiedzieć.
Kiseop zrobił wielkie oczy,bo nie wiedział,że młodszy może się aż tak zdenerwować.
-Przepraszam..
Więcej nie powiedział i opuścił ich wspólny domek.Woo wyszedł zaraz za nim i udało mu się go dogonić.Złapał go za rękę i odwrócił w swoją stronę.
-Przepraszam.-powiedział-Nie powinienem był od razu tak na to reagować.
-Nie szkodzi.W zupełności to rozumiem. Tak naprawdę to ja powinienem Cię przeprosić za to,że tedy zacząłem Ci to mówić,ale nie skończyłem,ale ja naprawdę nie jestem jeszcze pewny czy powinienem to mówić,bo nie wiem jeszcze czy to jest w stu procentach pewne i po drugie boję się jak na to zareagujesz.-odpowiedział
Może nie była to cała prawda,ale musiał mu jakoś odpowiedzieć. Owszem bał się jego reakcji,bo każdy kto dowiadywał się,że jest gejem od razu go zlewał i już się do niego nie odzywał.Tak jak zrobił to Shin Soo Hyun. A co do pierwszego powodu to było to kłamstwo,ponieważ on już wiedział co czuje do młodszego kolegi.
*
Cała szóstka wracała właśnie z długiego spaceru po okolicy. Nie wiedzieć dlaczego Hoon i AJ trzymali się za ręce. Nikt ich o to nie pytał,ale wszystkich rozrywało w środku z ciekawości,a szczególnie Kevina.
Na wieczór urządzili sobie ognisko,a zaraz po tym wrócili do swoich domków.
Kevin od razu wyciągnął swój pamiętnik i zaczął pisać:
28 maj
Drogi Pamiętniku
Właśnie skończyliśmy ognisko,
a godzinę temu wróciliśmy z długiego
spaceru..Jestem wyczerpany.
Dzisiaj miałem małą można powiedzieć,
że sprzeczkę z Kiseop'em o to,
że nie chciał mi powiedzieć co zamierzał
zrobić kilka dni wcześniej.
Jestem teraz zmęczony dzisiejszym dniem,
więc idę spać.
Ci którzy milczą, skrywają w sobie najwięcej emocji
Kiedy Kevin już skończył pisać zobaczył,że Kiseop leży już na swoim łóżku,ale nie śpi..
Chciał do niego zagadać,ale starszy odwrócił się do niego plecami i Woo stwierdził,że poszedł spać.
Kevin również zasnął,ale nie na długo. Sprawdził godzinę i okazało się,że jest 1:00 nad ranem,a on spał tylko dwie godziny.Popatrzył na łóżko swojego współlokatora i dostrzegł,że nie ma go tam.Porozglądał się trochę po pomieszczeniu,ale nie było go w środku.
Założył bluzę i wyszedł na zewnątrz. Stał przez krótką chwilę i rozglądał się dookoła. Było ciemno,więc trudno mu było cokolwiek zlokalizować,ale zobaczył,że ktoś siedzi niedaleko na ławce.Przyjrzał się bardziej i zobaczył Kiseop'a. Podszedł do niego.
-Co to robisz.? Przecież jest zimno i późno.-zapytał siadając obok niego
-Nie mogę spać,a Ty.?
-Właśnie się obudziłem i...-zatrzymał się na chwilę,ale potem dokończył-zobaczyłem,że Cię nie ma więc wyszedłem Cię poszukać.
-Poszukać mnie.?-zdziwił się
-Noo tak.Ciemno jest,a tak poza tym nie znasz tej okolicy,więc nie wiedziałem gdzie możesz się podziewać.-usprawiedliwił się,a na jego policzki wstąpił lekki rumieniec
-Mhhhmmm.
Kevin zauważył,że jego kolega lekko trząsł się z zimna,więc ściągnął swoją bluzę i okrył nią Kiseop'a.
-Co Ty robisz.?-zapytał
-Wiem,że Ci zimno.-uśmiechnął się
Lee odwzajemnił uśmiech i przysunął się do Kevina,żeby objąć go ręką.
-C..co..?
-Wiem,że Tobie też jest zimno.
Siedzieli tak nic nie mówiąc. Kiseop czuł,że jego serce bije tak szybko jakby zaraz miało z niego wyskoczyć. Dlaczego się tak działo.? Dlaczego przy Kevinie czuł się tak dziwnie.?
On już znał odpowiedzieć i kiedyś chciał mu to powiedzieć,ale mu nie wyszło. Teraz będzie starał się zebrać w sobie i mu wszystko wyjawić.
To łatwe wywołać uśmiech na czyjeś twarzy.Sztuką jest sprawić,by uśmiechało się serce.To stąd tyle w nas smutku-mało kto próbuje dotrzeć głębiej.Czasami nikt.
Kilka minut później okazało się,że Kevin zasnął na siedząco. Kiseop'owi zachciało się śmiać,ale nie chciał go obudzić.
Wziął go na ręce i postanowił zanieść do łóżka.Kiedy już to zrobił zauważył,że na szafce nocnej leży jego pamiętnik.Znów miał ochotę go przeczytać,ale tym razem się powstrzymał,bo wiedział,że źle zrobił poprzednim razem.
Sprawdził na zegarek w telefonie i okazało się,że jest 3:00 nad ranem. Zdziwił się,że z Kevinem spędził aż dwie godziny. Czuł się z nim naprawdę świetnie.Wszystkie emocje,które ukrywał były teraz widoczne i gdyby Kevin się obudził zobaczyłby jak Lee na niego patrzy.Może nawet zauważyłby,że go kocha.
Więc to prawda,że nocą czujemy wszystko tysiąc razy mocniej,bo tak właśnie czuł się Kiseop. Wszystkie uczucia,które chciał skryć teraz rozbiegły się po jego ciele i umyśle i czuł bardzo dobrze nawet za dobrze.
Chciał do niego zagadać,ale starszy odwrócił się do niego plecami i Woo stwierdził,że poszedł spać.
Kevin również zasnął,ale nie na długo. Sprawdził godzinę i okazało się,że jest 1:00 nad ranem,a on spał tylko dwie godziny.Popatrzył na łóżko swojego współlokatora i dostrzegł,że nie ma go tam.Porozglądał się trochę po pomieszczeniu,ale nie było go w środku.
Założył bluzę i wyszedł na zewnątrz. Stał przez krótką chwilę i rozglądał się dookoła. Było ciemno,więc trudno mu było cokolwiek zlokalizować,ale zobaczył,że ktoś siedzi niedaleko na ławce.Przyjrzał się bardziej i zobaczył Kiseop'a. Podszedł do niego.
-Co to robisz.? Przecież jest zimno i późno.-zapytał siadając obok niego
-Nie mogę spać,a Ty.?
-Właśnie się obudziłem i...-zatrzymał się na chwilę,ale potem dokończył-zobaczyłem,że Cię nie ma więc wyszedłem Cię poszukać.
-Poszukać mnie.?-zdziwił się
-Noo tak.Ciemno jest,a tak poza tym nie znasz tej okolicy,więc nie wiedziałem gdzie możesz się podziewać.-usprawiedliwił się,a na jego policzki wstąpił lekki rumieniec
-Mhhhmmm.
Kevin zauważył,że jego kolega lekko trząsł się z zimna,więc ściągnął swoją bluzę i okrył nią Kiseop'a.
-Co Ty robisz.?-zapytał
-Wiem,że Ci zimno.-uśmiechnął się
Lee odwzajemnił uśmiech i przysunął się do Kevina,żeby objąć go ręką.
-C..co..?
-Wiem,że Tobie też jest zimno.
Siedzieli tak nic nie mówiąc. Kiseop czuł,że jego serce bije tak szybko jakby zaraz miało z niego wyskoczyć. Dlaczego się tak działo.? Dlaczego przy Kevinie czuł się tak dziwnie.?
On już znał odpowiedzieć i kiedyś chciał mu to powiedzieć,ale mu nie wyszło. Teraz będzie starał się zebrać w sobie i mu wszystko wyjawić.
To łatwe wywołać uśmiech na czyjeś twarzy.Sztuką jest sprawić,by uśmiechało się serce.To stąd tyle w nas smutku-mało kto próbuje dotrzeć głębiej.Czasami nikt.
Kilka minut później okazało się,że Kevin zasnął na siedząco. Kiseop'owi zachciało się śmiać,ale nie chciał go obudzić.
Wziął go na ręce i postanowił zanieść do łóżka.Kiedy już to zrobił zauważył,że na szafce nocnej leży jego pamiętnik.Znów miał ochotę go przeczytać,ale tym razem się powstrzymał,bo wiedział,że źle zrobił poprzednim razem.
Sprawdził na zegarek w telefonie i okazało się,że jest 3:00 nad ranem. Zdziwił się,że z Kevinem spędził aż dwie godziny. Czuł się z nim naprawdę świetnie.Wszystkie emocje,które ukrywał były teraz widoczne i gdyby Kevin się obudził zobaczyłby jak Lee na niego patrzy.Może nawet zauważyłby,że go kocha.
Więc to prawda,że nocą czujemy wszystko tysiąc razy mocniej,bo tak właśnie czuł się Kiseop. Wszystkie uczucia,które chciał skryć teraz rozbiegły się po jego ciele i umyśle i czuł bardzo dobrze nawet za dobrze.
*
Kiedy się obudził zobaczył,że Hoon'a nie ma w pokoju. Popatrzył na zegarek i zdziwił się,że tak długo spał. Nigdy nie miał w zwyczaju tak długiego snu,ale to pewnie przez to,że do późnej pory rozmawiał ze swoim kolegą.
Wyszedł na podwórko i zobaczył,że pozostała piątka już siedzi przy stoliku i je śniadanie.
Eli go zobaczył i gestem ręki kazał mu przyłączyć się do nich.
-Siadaj i jedz,bo zaraz będzie zimne.-powiedział Dongho
-Dzięki.-uśmiechnął się i zabrał się za konsumowanie posiłku
Po śniadaniu udali się nad jezioro,żeby odpocząć. Postanowili spędzić tak większość dnia.
Kevin nie wiedział czy ma wejść do wody,ale kiedy zrobił to Kiseop bez zastanowienia poszedł w jego ślady.Cała szóstka zaczęła chlapać się wodą i nikt nie wyszedł z tego suchy.
Na całe szczęście AJ pomyślał o tym,żeby zabrać ręczniki.
Do miejsca noclegu wrócili wieczorem i kolacja była już gotowa,bo gospodarz przyjechał sprawdzić jak się miewają,a jak się okazało,że ich nie ma stwierdził,że jak wrócą mogą być głodni.
W końcu musieli wracać do ośrodka.
Kierowca przyjechał po nich razem z panią dyrektor Park.Na miejsce dotarli po pół godzinie.
Wieczorem obydwoje siedzieli w pokoju.
~Czekanie to najbardziej żałosne uczucie~pomyślał Kiseop i w końcu postanowił mu to powiedzieć.
-Kevin..?-zaczął
-O co chodzi.?-zapytał odstawiając pamiętnik na bok
-Muszę Ci to w końcu powiedzieć.
-Chodzi o to co chciałeś mi powiedzieć wtedy jak Soohyun Cię pobił.?-domyślił się
-Nie pobił mnie,ale tak o to chodzi.
-No to mów.-popędził go
Chwila ciszy i zaczął mówić:
-Do tej pory zawsze radziłem sobie sam.O nic tak naprawdę nie dbałem dopóki nie poznałem Ciebie.
Znów milczenie,ale po krótkiej chwili kontynuował:
-Kocham Cię..Kocham Cię najbardziej na świecie.Nie potrafisz sobie nawet wyobrazić jak wiele cennych chwil Tobie zawdzięczam.Jak wiele byłby w stanie oddać...Obym nigdy nie musiał.-to ostatnie zdanie powiedział tak cicho jakby było skierowane tylko do niego samego
Kevin nie odpowiadał.Był w szoku po tym co usłyszał. Jak Kiseop może go kochać.? Przecież oni się nienawidzili,a teraz go kocha.?
Lee podniósł się z łóżka i skierował w stronę drzwi. Już miał nacisnąć klamkę kiedy poczuł uścisk dłoni na swoim nadgarstku. Odwrócił głowę i przez chwilę patrzył Kevinowi prosto w oczy.
-Gdzie idziesz.?-zapytał Woo,a w jego oczach pojawiły się łzy-Muszę zapytać Cię o coś ważnego.-dodał
-Co to takiego.?
-Jesteś pierwszą osobą o jakiej myślę rano i ostatnią kiedy kładę się spać,wyjaśnij mi dlaczego tak jest.?
Teraz to już nic nie rozumiał. Czy Kevin też go kochał.? Czy czuł do niego to samo.?
Nie odpowiedział mu,ale w zamian pocałował chłopaka. Już nic i nikt nie mógł ich rozdzielić.
Miłość to największe uczucie i nikt nie jest w stanie rozdzielić zakochanych nawet jakiś głupi wypadek.
Kiseop nie wiedział,że może się takiego stać. Podejrzewał,że zostanie wyśmiany tak jak zrobił to Soohyun,ale nie.Jego uczucia zostały odwzajemnione.
______________________________________________________________
Tak więc mam nadzieję,że rozdział
się spodobał.
Wyszedł on trochę dłuższy niż poprzedni i
mam nadzieję,że w komentarzach dowiem się
jak wam się podobał :D

omg, omg, omg !!! powiedział mu :D jeeej *,* super rozdział ^^
OdpowiedzUsuń