Rozdział 25 (OST)
Minho i Taemin czekali w parku na Jinki'ego. Po pięciu minutach czekania w parku przyjaciel przyszedł.
-A gdzie Kibum.?-zapytał,gdy zobaczył,że nie ma z nimi Key
-Nie odbierał.Próbowałem kilka razy,ale nic nie dało.-odpowiedział Choi
-Mhm...
Cała trójka udała się najpierw na lody. Lee nie mógł się skupić na rozmowie z przyjaciółmi,bo cały czas myślał o Onew. Miał chłopaka i wiedział,że myślenie o kimś innym jest głupie.
Minho cały czas zastanawiał się co się dzieje z pozostałą dwójką.Nie mogli tak po prostu sobie gdzieś pojechać nie mówiąc im. Zaczął się martwić i nie mógł tego tak zostawić.
Postanowił,że po spotkaniu z tą dwójką pójdzie zobaczyć co się dzieje z Kibum'em i Jonghyun'em.
Niestety czas mu się dłużył i nie mógł wytrzymać tej niepewności.
-Wiecie co chłopaki ja muszę już iść,ale wy zostańcie.-odezwał się kiedy spacerowali ulicamy Seulu.
-Już.?-zasmucił się Tae
-Przykro mi,ale tata dał mi wyznaczoną godzinę powrotu,a i tak jestem już spóźniony.-skłamał-Miłej zabawy.!-dodał i oddalił się od swoich przyjaciół
Obydwaj Lee przez krótką chwilę zastanawiali się nad zachowaniem swojego kolegi,ale postanowili nie marnować czasu i iść się zabawić.Udali się do wesołego miasteczka. Bawili się świetnie.
Po dwóch godzinach wyczerpani poszli do parku.Nie było już prawie nikogo,bo był wieczór i ludzie o tej porze nie wychodzili na miasto.
Spacerowali sobie po parku kiedy Onew "przypadkiem" wylał wodę z butelki na ramię swojego przyjaciela.
-O nie.!-zareagował młodszy-Chodź no tu.-przytrzymał go za rękę i tym razem to on oblał go swoją wodą tylko,że wylewając mu ją na włosy.
-Nie będziemy się tak bawić.-złapał Taemin'a w pasie,przyciągnął do siebie i trzymał,żeby mu się nie wyrwał
-Puszczaj mnie ćiućwo*.!!-wydarł się młodszy
-Hahaha,nie bój się nie zrobię Ci krzywdy tylko...-nie dokończył i wylał ostatki wody na swojego kolegę
Lee poczuł zimną wodę na swoim ciele i jęknął. Onew dalej go nie puszczał.Wręcz przeciwnie trzymał go sto razy mocniej i nie miał zamiaru puścić.
-Onew puść.Ja mam..-zaczął,ale ten mu przerwał całując go delikatnie w usta
-Nic nie mów..Minnie ja Cię kocham.
-C..co.?-zapytał odsuwając się od swojego kolegi
-Pamiętasz te kilka dni jak opuszczałem zajęcia w szkole.?
-Tak,pamiętam.
-Nie przychodziłem,bo chciałem zapomnieć o uczuciach jakie do Ciebie żywię,żebym mógł normalnie obserwować Twój i Minho związek,ale nie potrafiłem.Ilekroć na Ciebie patrzę czuję ból w sercu.-powiedział-Przepraszam,że Cię pocałowałem. Do zobaczenia następnym razem.-puścił Lee i już miał wracać do domu,ale został zatrzymany przez Tae
Chłopak sam nie wiedział co robi,ale coś mówiło mu,żeby go nie puścił,żeby Onew został z nim i nigdy go nie opuszczał.
-Tae..-zaczął Jinki,ale Taemin uciszył go swoimi ustami
-Ja też Cię kocham.-odpowiedział po oderwaniu się od starszego
Stali przez chwilę w mocnym uścisku. Starszy wplątał swoją dłoń z dłonią młodszego Lee.
Odprowadził go do domu.
Przez to wszystko co się wydarzyło zapomnieli o Minho.
***
Minho rozmawiał przez dłuższy czas z Kibum'em o tym co zaszło między nim a Jonghyun'em. Nie chciał,żeby jego przyjaciele już nigdy się do siebie nie odzywali. Chciał im jakoś pomóc,ale Key prosił go by nic nie robił w tej sprawie.Powiedział,że sam sobie jakoś poradzi. Ja to zacząłem,więc ja to skończę.Minho przypomniał sobie słowa kolegi.
-Naprawdę nie mów nic nikomu.Powiedziałem to Tobie,bo Ci ufam i wiem,że zachowasz to w tajemnicy.Nie mów nawet Taemin'owi.Obiecujesz.?-zapytał
Kiedy Choi usłyszał imię swojego chłopaka posmutniał,ale odpowiedział:
-Obiecuję.
-Coś się stało.? Nagle kiedy wspomniałem o Tae zmieniłeś wyraz twarzy.-zauważył Kim
-Mogę Ci powiedzieć.Nie będziesz na mnie zły ani nic w tym stylu.?-wolał się upewnić,bo to co ma do powiedzenia na pewno nie sprawy,że Key będzie w świetnym nastroju.
-Jasne,że tak.Ja Ci powiedziałem,więc teraz Ty możesz wygadać się mnie.-wymusił uśmiech
-Okey..Mam kogoś,ale..-zaczął
-Wiem..masz Taemin'a.
-Pozwól mi dokończyć.
-Okey,okey..
-Mam kogoś,ale tym kimś nie jest Taemin. Lubię Tae ,ale nie tak bardzo jak Kris'a. Kiedy jestem z Kris'em czuję,że jestem szczęśliwy.On mnie uszczęśliwia,a właśnie tego potrzebuję.Kiedy jestem z Taemin'em nie czuję nic co by przyprawiało moje serce o szybsze bicie. Myślę,że znalazłem kogoś kogo kocham naprawdę.-skończył
Key zaniemówił,ale obiecał,że nie będzie zły.
-Jaki Kris.? O czym Ty do mnie mówisz.? Mówisz,że zdradzasz Taemin'a ,tak.?
-No tak,ale proszę zrozum mnie. Ostatnio chciałem z nim o tym porozmawiać,ale zabrakło mi odwagi,więc proszę daj mi czas do końca tego tygodnia.-poprosił
-Okey,ale jeżeli nie porozmawiasz z nim do końca tego tygodnia jak powiedziałeś to Ci coś zrobię. Nie możesz doprowadzić,żeby Tae cierpiał,zrozumiałeś.?
-Tak,zrozumiałem.Dzięki Kibum.-odpowiedział
-Nie dziękuj tylko idź już. Teraz chcę pobyć sam.-powiedział
Pożegnali się i Choi opuścił mieszkanie przyjaciela.
***
Jonghyun wyrzucił wszystkie rzeczy związane z Kibum'em. Zachował tylko jedno jedyne zdjęcie. Chłopak w ogóle o siebie nie dbał. Nie ważne było dla niego to jak wygląda,nic nie jadł,nie pił. Nic nie potrzebował. Codziennie zalewał się łzami wiedząc,że stracił coś wielkiego i nigdy tego nie odzyska.
Jego mama nie chciała,żeby cierpiał,więc od kilku dni pilnie poszukiwała nowego mieszkania.
W końcu go znalazła i zaczęli przygotowywać się do wyprowadzki.
Rodzicielka nie mogła znieść widoki jej syna płaczącego,więc postanowiła porozmawiać z Key. Umówiła się z nim na spotkanie.
-Jonghyun ja wychodzę,a Ty zjedz coś.-powiadomiła syna
-Gdzie idziesz.?-spytał
-Na spotkanie z szefem.Jeżeli chcemy się wyprowadzić muszę zrezygnować też z pracy tutaj.-skłamała
-Ah,no tak.-westchnął
-Do zobaczenia później.
-Pa..
Kobieta wiedziała,że to co robi nie spodoba się jej synowi,ale nie mogła tego dłużej wytrzymać. Nie mogła i nie chciała siedzieć z założonymi rękami.
Kiedy dotarła do parku,w którym miała spotkać się z Key nastolatek już na nią czekał.
Zobaczył ją i podszedł do niej,żeby się przywitać.
-Dzień dobry.
-Dzień dobry.Usiądź.-powiedziała
-Po co chciała się pani ze mną spotkać.?-zapytał
-Muszę z Tobą o czymś porozmawiać,ale widzę,że Ty też nie wyglądasz najlepiej.Nie potrzebnie wyciągałam Cię z domu.-stwierdziła
-Nie proszę mówić.To przez łzy jestem taki blady.-odpowiedział
Nie chciał kłamać przed mamą swojego ukochanego.Mówił wprost.Nie ukrywał,że płakał.Chciał,żeby wiedziała,że on też cierpi.
-Skoro tak..Nie mogę już dłużej patrzyć jak obydwoje cierpicie i muszę Ci to powiedzieć.Nie obchodzi mnie powód waszej kłótni,ale wiem,że Ty byś nigdy nie zrobił tego mojemu synowi. Może nie znam Cię zbyt długo,ale wystarczająco dobrze,żeby wiedzieć jaki jesteś.
-...
-Jonghyun chcę się wyprowadzić.-powiedziała wprost
-C..co.? Ale jak to wyprowadzić.?! Dokąd.?-spanikował
-Załatwiłam nam mieszkanie w Incheon,ale nie sądzę,żeby najlepszym rozwiązaniem była ucieczka.On cierpi i wie,że jeśli o Tobie nie zapomni będzie jeszcze bardziej cierpiał,ale ja wiem jaka jest prawda. Sama kiedyś kochałam i wiem,że jeśli ucieknie będzie cierpiał bardziej niż kiedykolwiek,więc Kibummie proszę idź do niego i porozmawiaj z nim.-powiedziała
-Jasne,że pójdę.-odpowiedział i udał się razem z kobietą do samochodu
Podwiozła go tylko pod bramę wjazdową,żeby Jjong nie usłyszał jej samochodu.
Key za zgodą mamy Dino wszedł do mieszkania bez pukania. Wszedł do pokoju Jonghyun'a i zauważył,że się pakuje. Chyba go nie usłyszał.
Podszedł do niego i złapał od tyłu za rękę,którą właśnie wkładał ich wspólne zdjęcie do pudła.
Jonghyun odwrócił głowę i nie mógł uwierzyć kogo widzi. Tak dawno go nie widział.MIał ochotę go pocałować,ale po tym co Kibum mu zrobił nie chciał go nawet dotykać.
-Co Ty tu robisz.?-zapytał
-Porozmawiajmy.-poprosił spokojnie
Dino podniósł się z podłogi i stanął naprzeciwko Kim'a.
-O czym.? Myślałem,że nie mamy już o niczym rozmawiać.-odpowiedział ze złością w głosie
-Dlaczego chcesz się wyprowadzić.?-spytał wprost
-Skąd Ty...?-nie dokończył,bo domyślił się,że to jego mama mu o wszystkim powiedziała
-To przeze mnie.? Nie chcesz mnie widzieć.? Okey,ale nie Ty..To ja powinienem się wyprowadzić.To ja powinienem zniknąć z Twojego życia po tym jak zobaczyłeś mnie i Noonę ,racja.?
-Noonę.? -Jonghyun nie wiedział o czym Key do niego mówi
-Tak..Ta dziewczyna to była moja siostra,z którą nie widziałem się od trzech lat.-odpowiedział i zwrócił się do wyjścia-Żegnaj,Jonghyun..
Jonghyun'a ścisnęło w gardle. Po tym co usłyszał nie mógł pozwolić Kibum'owi tak po prostu odejść.
Zatrzymał go przy drzwiach i przytulił do siebie od tyłu. Tak owszem chciał uciec,ale nie po tym czego się dowiedział.Nie powinien był wyciągać pochopnych wniosków.
-Przepraszam.-rozpłakał się-Powinienem Cię wysłuchać.
-To ja powinienem przepraszać,że wcześniej nie powiedziałem Ci o EunRa.
-Obiecaj,że już nigdy mnie nie zostawisz.
-Obiecuję.
***
Zespół SHINee co sobotę dawał koncerty w pobliskim klubie. Zarabiali wystarczająco pieniędzy.
Key i Jonghyun (Jongkey) byli ze sobą bardzo szczęśliwi. Jonghyun codziennie odwiedzał swojego chłopaka w domu.Nawiązał bardzo dobry kontakt z siostrą Kibum'a. Gdyby nie jego mama mógł już nigdy nie zobaczyć się z Key. To jej zawdzięcza to,że znów układa się między nimi.
Onew i Taemin (OnTae) świetnie się ze sobą dogadywali. Onew stwierdził,że byli dla siebie stworzeni. Z Minho rozmawiali tak jak zwykle. Nie było między nimi żadnych nieporozumień ani nic w tym stylu.
Minho i Kris (nie znam takiego paringu xD ) kochali się coraz bardziej z dnia na dzień. Choi był naprawdę szczęśliwy mogąc mieć u swojego boku kogoś kogo kocha i swoją piątkę najlepszych przyjaciół. Kris dołączył do ich grupki,ale nie śpiewał w zespole. Był bardzo zainteresowany modą,więc na każdy ich występ czy to w klubie czy na jakimś koncercie przygotowywał im ubrania.
___________________________________________
Jak widzicie moje opowiadanie dobiegło końca.
Dziękuję wszystkim za (nie liczne) komentarze.
Mam nadzieję,że ten ostatni rozdział wam się spodobał.
I jeżeli go przeczytaliście to proszę o szczere opinie.
O tym rozdziale jak i o tym jak podobała wam się historia
w całości^^
Dopóki nie wymyślę nowej historii na blogu
będą pojawiały się One Shot'y :)


.gif)
omg !! świetne ♥ szkoda, że koniec :< mam nadzieję, że kolejna będzie równie wciągająca *^* Chciałam ci też podziękować, że nie kazałaś nam czekać długo na rozdziały :) dziękuję :* mam propozycję... może spróbujesz z paringiem VinSeop? ♥ mój ulubiony paring, ale nie stety nie ma ich dużo :( pozdrawiam ;) ;*
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
UsuńDziękuję bardzo :D VinSeop powiadasz.? Spróbuję coś wymyślić ^^
UsuńSuper zakonczenie < 3
OdpowiedzUsuń