niedziela, 12 maja 2013

Witam ^^
Przepraszam,że ostatnio nic nie
dodawałam..
Przepraszam was za rozdział 23.
Obiecuję,że się pogodzą,ale cierpliwości xDD
Rozdziałów będzie więcej niż się spodziewałam.

__________________________________________________________

Rozdział 24

Kibum chciał dogonić swojego chłopaka,ale nie udało mu się.
Cały świat zawalił mu się w jednej chwili. Nie wiedział co ma teraz zrobić. Wrócił do ogrodu ze łzami w oczach.
-Pójdę do siebie.-powiedział
EunRa nie miała pojęcia o co chodzi,ale podejrzewała,że Jonghyun to chłopak jej brata.
Key wszedł do swojego pokoju i od razu zaczął szukać swojego telefonu..Chciał jak najszybciej zadzwonić do Jjong'a. Musiał z nim jakoś porozmawiać. Musiał mu powiedzieć,że EunRa to jego siostra.
Dzwonił,ale Dino nie odbierał.Próbował z dziesięć razy,ale nic to nie dało.Z jego oczu popłynęło coraz więcej łez.


***

Kiedy wrócił do domu nie zauważył nawet swojej mamy przygotowującej obiad.
Wparował do swojego pokoju i położył się na łóżku cały zalany łzami. 
Na biurku zobaczył jego wspólne zdjęcie z Kibum'em. Wziął je do rąk i potargał. Nie chciał nawet o nim myśleć. Kochał go.Zaufał mu.Wierzył,że Key też go kocha.Niestety mylił się.Dlatego właśnie nie chciał żadnego związku z mężczyzną,bo wiedział jak to się może skończyć.Przekonywania Kim'a,że go kocha najbardziej na świecie pozwoliły mu zaufać,ale teraz wie,że nie powinien.
Przez chwilę wpatrywał się w podarte zdjęcie leżące na jego łóżku.Nie chciał nawet patrzeć na kawałki twarzy swojego byłego chłopaka.Wyrzucił to do kosza i wrócił na łóżko. Nie chciał płakać,ale nie potrafił przestać,bo naprawdę go kochał.
Chwilę później do pokoju przyszła jego mama.
-Jonghyun co się stało?!-zapytała kiedy zobaczyła jej syna zalanego łzami
-Nic..-odpowiedział przecierając oczy
-Jak to nic?! Przecież widzę,że coś jest nie tak.Nie płakałbyś bez powodu.-usiadła obok niego-Chodzi o Kibum'a, prawda.?
-Tak,,
-Co się stało.?
-Widziałem jak przytulał się z inną dziewczyną.Mamo ja nie powinienem był mu zaufać.Tylko sobie zaszkodziłem.Teraz znowu będzie tak jak kiedyś.Ja nie chcę cierpieć..
-Nie mów,że nie powinieneś był mu ufać.On Cię kochał i ja to wiem,a masz pewność kim była ta dziewczyna.?
-Nie i nie chcę wiedzieć.Mamo...-zaczął,bo nie wiedział jak ma ją o coś takiego prosić
-O co chodzi.?
-Wyprowadźmy się stąd..
-Co.? Ale...
-Proszę.
-Jonghyun znalazłam sobie dobrą pracę i nie wyprowadzę się stąd,bo Ty sobie tego zażyczysz.-odpowiedziała surowo mimo iż wiedziała jak czuje się jej syn
Podejrzewała dlaczego Jjong ją o to poprosił,ale nie mogła opuścić Seulu i w dodatku nie chciała rozdzielać syna ze swoimi przyjaciółmi jak robiła to wiele razy.
-Wiedziałem,że tak będzie.Zawsze robisz to co Tobie się podoba.Nigdy nie zapytasz czego ja chcę.Zawsze przeprowadzaliśmy się,bo Ty tego chciałaś i nie pytałaś mnie o zdanie.
-Tobie to nie przeszkadzało.
-Pff..Nie przeszkadzało?! Mamo Ty naprawdę nie zauważyłaś,że robiłeś to wszystko dla Ciebie.? Naprawdę byłaś aż tak ślepa i widziałaś tylko siebie i swoją pracę.?-zapytał wiedząc,że rani swoją rodzicielkę,ale nie ważne co chciał opuścić to miasto
-Znajdę gdzieś jakieś mieszkanie i wyniesiemy się stąd.-zapewniła go i opuściła pokój


***

Minho chciał poprosić ojca o to,aby mógł wyjść dzisiaj gdzieś ze swoim chłopakiem,ale podejrzewał,że jego tata i tak się nie zgodzi dopóki ten mu nie powie,że pójdzie w jego ślady.
-Tato..?-zaczął kiedy wszedł do salonu,gdzie przebywał jego rodzic
-Tak.?
-Mógłbym się dzisiaj spotkać z Taemin'em.?
-Minho..Powiedziałem,że dopóki nie powiesz mi dokładnie co chcesz robić w przyszłości będziesz siedział w domu.-odpowiedział łagodnym tonem.Nie chciał znów kłócić się z synem na tak błahe powody
-Ale tato.Ja już mówiłem co chcę robić,a tak poza tym to jestem jeszcze w liceum i na podejmowanie wszelkich decyzji jest jeszcze czas,więc oriszę abyś dał mi jeszcze trochę czasu na zastanowienie się.-poprosił
-Ile potrzebujesz tego czasu.? Miesiąc,dwa.?
-Nie wiem..Do końca roku.
-Tak długo?!-zapytał zaskoczony
-Tato nie wiem..Może znajdę w ciągu tych kilku miesięcy coś co naprawdę chcę zrobić,więc wtedy Cię poinformuję,okey.?-odpowiedział
-Zgoda.
-Więc mogę się dzisiaj spotkać z Tae.?-zapytał ponownie
-Możesz,możesz.
Choi zdziwił się,że tak łatwo udało mu się przekonać tatę. Zadowolony wrócił do swojego pokoju i od razy zadzwonił do swojego chłopaka.Opowiedział mu o całej rozmowie ze swoim ojcem i umówił się z nim na spotkanie.
-A nie byłoby fajniej gdyby cała nasza piątka się dzisiaj spotkała.?-spytał Lee
-W sumie dobry pomysł.To ja zadzwonię do Kibum'a,okey.?
-Jasne.Ja zadzwonię do Onew i Jjong'a i jak coś to do Ciebie zadzwonię.-odpowiedział i się rozłączył


***

Tak jak powiedział wystukał numer Jonghyun'a i spróbował się z nim skontaktować.Jeden sygnał,drugi,trzeci..Przyjaciel nie odbierał.Spróbował ponownie,ale znów na marne.Zadzwonił więc do Jinki'ego.
-Halo.?-odebrał
-Hey to ja Taemin.
Kiedy usłyszał ten głos zamarł.Nie wiedział czego ma się spodziewać ani co odpowiedzieć,ale stwierdził,że nie może stać i wsłuchiwać się jak jego przyjaciel oddycha po drugiej stronie słuchawki.
-Onew wybieramy się z Minho na spacer,chciałbyś wyskoczyć z nami.?-zapytał
-Ja.? Jasne,bo czemu nie.?
-To świetnie.Do zobaczenia później.-odpowiedział i rozłączył się
Po rozmowie z Onew postanowił ponownie spróbować dodzwonić się do Dino,ale znów nie odebrał.
Zadzwonił do swojego chłopaka i powiadomił go,że Kim nie odbiera i okazało się,że z Key jest to samo.Wydawało mu się to dziwne,bo gdyby razem gdzieś wyjechali na pewno by ich o tym powiadomili.Postanowili,że gdy się spotkają pójdą sprawdzić o co chodzi.

***

Onew naprawdę cieszył się,że spotka się ze swoją paczką,ale najbardziej cieszył się na wiadomość o spotkaniu z Taemin'em. Podszedł do komody z ubraniami i zaczął szukać czegoś najodpowiedniejszego do ubrania. Wyciągnął niebieską koszulę w kratkę i niebieskie jeansy. Po chwili był już gotowy,więc poszedł w miejsce gdzie umówił się z kolegami. Przyszedł trochę za wcześnie,więc czekał jeszcze przez jakieś dziesięć minut.
Siedział na ławce w parku i myślał jak zwykle o Taemin'ie. Może i trudno było mu się z nim spotykać jak Choi był w pobliżu,ale nie chciał stracić z nim kontaktu.To by sprawiło mu wielki ból.Większy niż widok jego całującego się razem z Minho.

***

Nie chciał odbierać telefonu od Minho. Nie chciał teraz z nikim rozmawiać chyba,że tym kimś byłby Jonghyun. Z nim musiał porozmawiać. Nie wiedział tylko jak ma mu to wszystko wytłumaczyć, Co gorsza wiedział,że Dino nie będzie chciał z nim o niczym rozmawiać.Bał się,że już mogą do siebie nie wrócić,że wszystko będzie dla niego teraz szare i smutne jak kiedyś. 
Wiedział co przytrafiło się Jjong'woi parę lat temu i nie chciał,żeby znów odczuwał ten ból. Martwił się o niego,bo nadal go kochał.Mimo wszystko.
Do jego pokoje weszła EunRa.
-Kibum.?-zapytała
-Co chcesz.? Idź sobie stąd.!!-krzyknął
-Płaczesz.?-przeraziła się widokiem łez na twarzy swojego brata
-Nie,idź sobie,nie chcę z nikim rozmawiać.
-Ze mną nie porozmawiasz.? Przecież wiesz,że mi możesz powiedzieć wszystko,bez ograniczeń.-zachęciła go i usiadła na obrotowym krześle przy biurku wpatrując się w niego-Jonghyun to Twój chłopak.?
Chciał z nią porozmawiać,ale nie wiedział jak powiedzieć jej,że to przez nią jego związek się rozpadł.Nie chciał oskarżać siostry o coś czego praktycznie winna nie jest,ale trochę swojego udziału w tym miała.Nie chciał jej ranić.
-Tak..To znaczy już były chłopak.-odpowiedział przecierając łzy
-Dlaczego tak zareagował jak zobaczył,że się ze mną przytulasz.? W końcu jestem Twoją Nooną..Chyba,że...Nie powiedziałeś mu,prawda.?-domyśliła się
Jego milczenie odpowiedziało samo za siebie.

2 komentarze:

  1. oh... jakie to smutne :< nie możesz zrobić więcej weselszych scen ? :) byłoby lepiej czytać :P (jak dla mnie)

    OdpowiedzUsuń
  2. Łeeeeee tak nie możę być ; <

    OdpowiedzUsuń