"PAMIĘTNIK" rozdział 3
Przez chwilę patrzyli sobie prosto w oczy.
-Nie chcesz chyba,żebym się powtarzał,co.?-zapytał ze złością
-O co Ci chodzi.?
Prychnął.
-Znowu chcesz mi wmówić,że nic nie zrobiłeś.?
-Chciałem się po prostu czegoś o Tobie dowiedzieć. Skoro z Tobą mieszkam w jednym pokoju to nie sądzisz,że powinienem znać przynajmniej Twoje imię.?-odpowiedział patrząc mu prosto w oczy
-Może i powinieneś,ale to wszystko.. Ostatni raz Cię ostrzegam,bo następnym razem pożałujesz.-powiedział ze złością w tonie i wychodząc z pokoju trzasnął drzwiami
Kevin odetchnął z ulgą. Pomyślał,że następnym razem będzie musiał bardziej uważać.
On skądś kojarzył tego chłopaka i chciał się dowiedzieć o nim jak najwięcej.
Wyciągnął swój pamiętnik spod poduszki,a z szuflady wyciągnął długopis.
-Nie chcesz chyba,żebym się powtarzał,co.?-zapytał ze złością
-O co Ci chodzi.?
Prychnął.
-Znowu chcesz mi wmówić,że nic nie zrobiłeś.?
-Chciałem się po prostu czegoś o Tobie dowiedzieć. Skoro z Tobą mieszkam w jednym pokoju to nie sądzisz,że powinienem znać przynajmniej Twoje imię.?-odpowiedział patrząc mu prosto w oczy
-Może i powinieneś,ale to wszystko.. Ostatni raz Cię ostrzegam,bo następnym razem pożałujesz.-powiedział ze złością w tonie i wychodząc z pokoju trzasnął drzwiami
Kevin odetchnął z ulgą. Pomyślał,że następnym razem będzie musiał bardziej uważać.
On skądś kojarzył tego chłopaka i chciał się dowiedzieć o nim jak najwięcej.
Wyciągnął swój pamiętnik spod poduszki,a z szuflady wyciągnął długopis.
18 maj
Drogi pamiętniku
Jestem tu dopiero trzeci dzień
a już miałem kilka sprzeczek z
Kiseopem (tak dowiedziałem się
jak nazywa się mój współlokator).
Pierwszego wieczoru przyszedł do
pokoju pijany i zaczął się ze mną bez
powodu kłócić.
Dzisiaj poszło o to,że zapytałem
Dongho i Eli o niego i Eli
trochę mi o nim opowiedział.
Nie zauważyłem,że był w tym czasie
w łazience i pewnie wszystko słyszał.
Kiedy wyszedł z łazienki miał bardzo
dziwny wyraz twarzy,więc kazałem
chłopakom opuścić mój pokój.
Myślałem,że się na mnie rzuci,ale on
dał mi tylko ostatnie ostrzeżenie.
Mam wrażenie,że skądś tego chłopaka kojarzę,
więc chcę się dowiedzieć o nim jak najwięcej.
Kiedy skończył przyglądał się jeszcze przez chwilę ostatnim dwóm linijkom wpisu po czym zamknął zeszyt i schował go na swoje miejsce-pod poduszkę.
Nie miał co robić. W tym miejscu nie mógł znaleźć sobie niczego do roboty chyba,że... Nie na to by dyrektorka nie wyraziła zgody.
Chciał się gdzieś wyrwać. Sam na sam ze sobą i swoimi myślami.
Postanowił pójść do pani dyrektor i spytać o zgodę na wyjście z ośrodka.
Zapukał do drzwi.
-Proszę.!
W gabinecie dostrzegł panią dyrektor i kogoś jeszcze.Ten ktoś obrócił się w jego stronę i zaraz z powrotem obrócił ją w kierunku dyrektorki. To był Kiseop.
-Siadaj.-wskazała ręką jeden z pustych foteli-O co chodzi.?-zapytała kiedy zajął wskazane przez nią miejsce
-Mógłbym wyjść na jakiś czas poza ośrodek.?-zapytał z niepewnością
-Po coś konkretnego.?-zapytała nie zwracając uwagi na chłopaka siedzącego na fotelu obok
-Chciałbym po prostu odetchnąć.
-To dobrze się składa,bo Kiseop też chciał wyjść.Może pójdziecie razem.-zaproponowała
Kevin nie chciał iść właśnie z NIM,ale jak chciał opuścić budynek nie miał innego wyjścia.
Westchnął i już chciał odpowiedzieć,ale zrobił to starszy.
-A nie możemy iść osobno.?
-Nie..Jeżeli chcecie gdzieś wyjść to tylko razem.-odpowiedziała stanowczym tonem
-Ehh..No dobrze.Młody jak chcesz to chodź.-zwrócił się do Kevina i poszedł w kierunku wyjścia
Kevin poszedł za nim. Kiseop szedł kilka kroków przed nim,więc nie widział jaki ma wyraz twarzy.Sam nie wie co go to interesowało,ale musiał się dowiedzieć.
Dogonił go kiedy znaleźli się przy bramie wyjściowej.
-Jeśli chcesz możemy się tutaj rozdzielić,a potem jakoś spotkać.-zaproponował Woo
-A co jeśli nie przyjdziemy o tej samej godzinie i dyrektorka nas przyłapie.?
-Podaj mi swój numer telefon.Jak będę wracał to do Ciebie zadzwonię.
Kiseop niechętnie zgodził się na to. Zanim się rozdzielili odeszli jeszcze kilka kroków od bramy,żeby pani Park przypadkiem ich nie nakryła.
Kevin udał się w stronę parku gdzie zazwyczaj bywał kiedy chciał pobyć sam i o czymś pomyśleć.
Zajął jakąś wolną ławkę. Nie wiedzieć dlaczego z jego oczu zaczęły wylewać się kropelki łez.
W głowie znów zobaczył wydarzenie z tego dnia.Mimo,że pamiętał prawie wszystko nadal nie mógł przypomnieć sobie twarzy sprawcy.I to go w tym denerwowało. Dlaczego pamiętał wszystko oprócz tego kogoś.? Ten ktoś pchnął jego matkę pod samochód i on widział jego twarz,ale teraz nie mógł sobie jej przypomnieć.
Przetarł mokre oczy i podniósł się z ławki. Zaczął spacerować pustymi alejkami.Chciał byś sam ze sobą. I tak też było. W parku nie było ani jednej żywej duszy z czego się cieszył.
Godzinę później nie miał już ochoty siedzieć na tym zimnie,więc zadzwonił do Kiseopa i umówili się tam gdzie się rozdzielili.
Po dziesięciu minutach czekania Lee pojawił się.
-Dłużej się nie dało.?-zapytał
-Nie tylko Ty masz potrzeby wyjścia na miasto.-odpowiedział i ruszył w stronę bramy
Chcąc wrócić do swojego pokoju musieli najpierw powiadomić panią Park o tym,że wrócili razem.Dyrektorka była trochę zdziwiona,że wrócili razem,ale nic nie mówiła,bo wiedziała jaka może być reakcja starszego z nich.
Obydwoje wrócili do pokoju. Nikt się nie odzywał.
Kiseop podniósł się łóżka i podszedł do szafy. Wyciągnął z niej jakieś spodenki i podkoszulek po czym skierował się do łazienki. Kiedy już z niej wyszedł miał na sobie granatowe spodenki i czerwoną koszulkę z nadrukiem. Ciuchy,które przedtem miał na sobie odłożył starannie na swoje miejsce i opuścił pokój.
Kevin zauważył,że coś wypadło mu ze spodni i już chciał mu to oddać,ale nie zdążył,bo chłopak wyszedł na boisko.
Szesnastolatek przez krótką chwilę wpatrywał się w zdjęcie,które wypadło z kieszeni starszego. Na zdjęciu był Kiseop z jakąś kobietą i facetem. Pomyślał,że to pewnie jego rodzice. Zwrócił uwagę na datę zdjęcia. Zostało zrobione pod koniec roku 2012. To co zaciekawiło Kevina to to,że skoro Kiseop ma rodzinę to co robi w domu dziecka.?
Usłyszał otwieranie się drzwi..Pomyślał,że to Eli i Dongho,bo dostał wiadomość,że wpadną z wizytą,ale okazało się,że się pomylił.
Teraz chyba nie miał argumentów,żeby móc się wykręcić,bo zamiast odłożyć to zdjęcie na szafkę nocną Lee on się na nie gapił. Kiedy popatrzył Kiseopowi w oczy dostrzegł w nich coś czego nie mógł rozpoznać.
-Przepraszam.Znalazłem to na podłodze i..-zaczął,ale nie dokończył,bo przerwał mu głos starszego
-Nieważne.-powiedział wyrywając mu fotografię z rąk
Schował ją gdzieś głęboko w szafie i znów opuścił pokój.
Nadal 18 maj
Drogi pamiętniku
Jakiś czas temu wróciłem z parku
Może trochę oszukaliśmy panią Park,
ale miałem to gdzieś.
Teraz ciekawi mnie tylko ON.
W tym chłopaku jest coś tajemniczego.
Coś mnie do niego ciągnie,a jednocześnie
jakiś głos mówi,żebym się do niego
nie zbliżał.
Muszę się dowiedzieć co z nim jest nie tak
i skąd go znam,ale teraz
muszę Ci powiedzieć o czymś jeszcze:
Ciągle widzę ten dzień. To zdarzenie ciągle mi
się śni,ale coś jest w tym dziwnego.
Nie mogę przypomnieć sobie twarzy zabójcy
mimo,że mam wrażenie,że go znam.
Tak samo jak z tym chłopakiem.
Ten dzień jak i ON pozostaną dla mnie
tajemnicą jeszcze przez długi czas.
...
Zrobiłem sobie krótką przerwę
w pisaniu,bo chciałem iść wziąć kąpiel.
Wykąpałem się i teraz czas położyć
się spać.
Odłożył pamiętnik pod poduszkę i ułożył się w łóżku. Było mu zimno,więc opatulił się kołdrą.
Chwilę później usłyszał trzaskające drzwi do pokoju i ciche przekleństwa rzucane ze strony Kiseop'a.
Chciał się odezwał,ale starszy podszedł do jego łóżka i stał nad nim jak gdyby nigdy nic. Udawał,że śpi.
-Gdybyś wiedział przez co ja przechodzę co byś zrobił,co.?-usłyszał zrozpaczony głos Lee
Chciał się odezwać,ale tego nie zrobił,bo wiedział,że Kiseop mógłby się wkurzyć gdyby się dowiedział,że Kevin słyszał to co do niego powiedział.
-Gdybyś był na moim miejscu jakbyś się zachowywał.? Uciekłbyś.? Przyznałbyś się do wszystkiego policji.?
Kevin poczuł nieznany mu wcześniej uścisk w sercu. O co chodziło z tą policją.? O co chodziło Kiseop'owi.?

omg ;o czyli tak jak myślałam to Kiseop zabił matkę Kevcia :< pewnie zamiast romantycznych scen będzie smutek ? :(( ojj... niee ;.; niech ktoś to będzie ktoś inny, no ! biedny Kev :<
OdpowiedzUsuńNo nieee on zabił jego mame *.* Wiedziałam , czułam tooo !v
OdpowiedzUsuń