czwartek, 2 maja 2013

ROZDZIAŁ 22 (niestety brak weny) 


      Jonghyun długo myślał nad tym co powinien zrobić wobec swojego chłopaka. Bardzo go kochał i nie chciał by jakiekolwiek wydarzenia miały wpływ na to co się między nimi dzieje. To co się ostatnio działo dało mu wiele do myślenia. Cały poprzedni wieczór spędził rozmyślając. Wiedział, że Key nie ma mu nic za złe, ale pomimo tego postanowił "wszystko naprawić". 
***
     Onew po powrocie do domu od razu udał się do swojego pokoju. Był zadowolony z tego że spotkanie  się udało. Było ono dla Jinki jak dobra dawka narkotyku, jakim był miłość do Taemin'a. Niestety z jednej strony coraz bardziej bał się samego siebie. Obawiał się, że sprawy zajdą za daleko i zepsuje związek swoich przyjaciół. Była to rzecz, której najbardziej w świecie nie chciał. Nie mógł się już ukrywać, a także nie mógł ich unikać. Przecież nie może zachowywać się jak dziecko. Postanowił, że jakoś to przetrwa. Wiedział, że tak łatwo nie pozbędzie się wszystkich uczuć, ale miał nadzieję, że gdy będzie patrzył na zakochaną parę jego zakochanie minie. Gdyby tak nie było tak naprawdę zawiódł by samego siebie.
***
      Taemin po powrocie do domu był strasznie szczęśliwy. Dziwiło go dlaczego tak idealnie dogadywał się z Lee. Czasami nawet z Choi nie miał o czym rozmawiać, a gdy siedział dzisiaj z Onew jego usta prawie się nie zamykały. Po chwili stwierdził jednak, że każdemu się tak może zdarzyć i nie ma się czym przejmować. Najdziwniejszą jednak dla niego rzeczą był fakt, że spędził by z Lee jeszcze trochę czasu. Nigdy wcześniej tak nie miał. Co mam teraz zrobić?- pomyślał- Nie no przecież to zaraz minie, prawda? Taką miał nadzieję,ale co się miało wydarzyć tego jeszcze nie wiedział. 
     Po kilku godzinach rozmyślań Tae postanowił się położyć spać. Wykąpał się, przebrał i poszedł do łóżka. 
***
     Minho siedział w domu. Zastanawiał się czy spotkanie się udało. Czy w ogóle się odbyło? Był bardzo zawiedziony, że nie mógł z nimi pójść. Znał swojego ojca i mógł przypuszczać, że z jego dzisiejszym wyjściem mogą być problemy, ale czuł smutek. Stwierdził jednak, że jeszcze będzie czas by to nadrobić. 
     Choi odrobił wszystkie swoje prace domowe. Gdy zaczęło mu się już nudzić udał się na siłownię swojego ojca. Spędził tam sporo czasu. Był wykończony więc postanowił, że pójdzie się wykąpać i położy się spać.
***
      -Ja.... 
  jJong nie wiedział jak ma to powiedzieć swojemu chłopakowi. Było to dla niego trochę krępujące. Stwierdził jednak że musi się przemóc. 
-Ej no co się dzieje? Widzę jak się denerwujesz. - zapytał Key.
   Jonghyun nie odpowiedział mu na to pytanie tylko od razu go pocałował. Zaczął go całować coraz bardziej namiętnie. Po chwili wsunął rękę pod ubranie Key. Chłopak strasznie się zdziwił przecież Kim bał się zbliżenia po tym co się stało.
-Ale przecież...
Jong nie pozwolił dojść swojemu chłopakowi do słowa. W zamian całował go jeszcze bardziej zachłannie. Zdjął jego koszulkę. Nie musiał czekać na odzew Kibum'a. Ten także usunął t-shirt z ciała chłopaka. Niestety po chwili zaprzestał czynności. W jego głowie pojawiły się jakieś dziwne myśli i nie potrafił tego zrobić właśnie dzisiaj. 
- Key? Co się dzieje?
- Nic się nie dzieje. Ale nie mogę. Teraz to chyba Ty mi musisz dać czas. Przepraszam.
- Nie przepraszaj, ale o co chodzi?
- Bo wiesz jakoś tak....
-Co?
-Nie wiem. Przed oczami pojawił mi sie ten zwyrodnialec i po prostu nie mogłem.
   W tym momencie Key się rozpłakał. Gdy tylko myślał o tym co stało się jego chłopakowi w przeszłości jego ciało przechodziły dreszcze. A teraz nawet przed jego oczami pojawił się ON. Najpierw Kim sam chce kochać się z Jonhyun'em, a teraz mu się opiera. 
   jJong trochę się wystraszył. Nie chciał by jego chłopak cierpiał z jego powodu. Uważał nawet teraz że nie potrzebnie mu o wszystkim powiedział, ale z drugiej strony przecież nie mógł okłamywać najważniejszej dla niego osoby. Przytulił mocno swojego chłopaka do siebie i otarł jego łzy.
- Proszę Cię nie płacz. To co było już nie wróci. Nie przejmuj się tym. Jakoś sobie dałem radę. Nie myśl o tym. 
-Ale jak coś takiego może się w ogóle wydarzyć? Co za cham tak mógł postąpić?
-Naprawdę nie myśl o tym co się stało. Nie chce  żebyś płakał przeze mnie, rozumiesz? To gorsze niż to co się wydarzyło wtedy. Patrząc na twoje łzy..... to boli bardziej. Dlatego proszę. Wszystko jest dobrze.
-Dziękuję. Naprawdę bardzo Cię kocham. I nie pozwolę żeby coś jeszcze Ci się stało. Nigdy!
-Też Cię kocham.
  W tym momencie Jonghyun przytulił chłopaka jeszcze bardziej. Nie chciał teraz nic. Ważne by tylko Key przestał płakać. 

4 komentarze:

  1. Rozdział świetny <3 Weny życzę! Ciekawe czy wyjdzie OnTae.. Hmm biedny Minhosz? Btw. W którym rozdziale Jjong mówi o tym co się stało, bo chyba pominęłam jakiś rozdział jak miałam szlaban, a teraz nie za bardzo ogarniam D; Powodzenia w pisaniu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam który to rozdzział był,ale wydaje mi się,że 10,więc sprawdź sobie :)

      Usuń
    2. Dzięki ^^ Miałaś racje <3 Btw. ten rozdział był taki słodziaszny <3 Biedny Jjong c;

      Usuń
  2. Genialny rozdział. Miłość Jongkey <3 awww...tylko szkoda mi mojego kurczaczka Onew. Biedaczek musi bardzo cierpieć. Lecę do następnego rozdziału.

    OdpowiedzUsuń